Pluszowy pieróg z Polski hitem Zimowych Igrzysk Olimpijskich
Pluszowy pieróg wykonany przez katowicką Spółdzielnię Socjalną Honolulu, od pierwszych dni zimowych igrzysk przyciągał uwagę kamer i kibiców. Maskotkę do Mediolanu przywiozła ze sobą polska kadra w łyżwiarstwie figurowym. Jak tłumaczyła prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego Magdalena Tascher w rozmowie z dziennikarką Przeglądu Sportowego Edytą Kowalczyk, pomysł na zabranie maskotki narodził się dzięki Julii Szczecininie:
Jedno z pierwszych słów, które Julia Szczecinina powiedziała po polsku, to pierogi. I tak te pierogi towarzyszą nam od jakiegoś czasu. Jak już wiedzieliśmy, że mamy konkurs drużynowy, że pojedziemy tam pełną ekipą, to zaczęły się rozważania, co my ze sobą zabierzemy. [...] Julia od początku mówiła: pierogi muszą być. No i szukałam pierogów [...], chciałam, żeby to był nasz polski produkt. No i znalazłam pieroga, który [...] nazywa się „Pieroguszka”.
Sympatyczny pluszak błyskawicznie podbił internet. Zdjęcia i nagrania z uśmiechniętym pierogiem obiegły media społecznościowe i zagraniczne portale, a internauci z USA i Kanady zaczęli masowo pytać o możliwość zakupu zabawki.
Czytaj więcej:
Snoop Dogg dostał swoją Pieroguszkę. Polscy łyżwiarze osobiście wręczyli ją słynnemu raperowi
Sława Pieroguszki dotarła do samego Snoop Dogga. Legendarny raper, obecny na igrzyskach jako gość specjalny i komentator stacji NBC miał aktywnie dopytywać o to, jak zdobyć polską maskotkę.
Snoop Dogg przez kogoś dotarł do nas. Podczas treningu pojawili się dziennikarze, co było dość dziwne. Wtedy dowiedzieliśmy się, że Snoop Dogg pyta, z kim może się skontaktować, żeby dostać tę zabawkę – opowiadała Jekaterina Kurakowa, polska łyżwiarka figurowa, w rozmowie z Interią.
Ostatecznie do przekazania maskotki doszło w środę, 18 lutego, w samym sercu Mediolanu. Polscy łyżwiarze figurowi wraz z prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, Magdaleną Tascher, odwiedzili studio NBC Sports przy słynnej katedrze Duomo. Spotkanie, jak podkreślała prezes PZŁF, było „tajne przez poufne”:
Snoop Dogg przyszedł, przywitał się i zapytał, kiedy zaczniemy jeździć na łyżwach do jego muzyki. Było trochę rozmów, zdjęć. Nie chciał nas wypuścić. To jego musieli wyganiać, a nie nas. Były jeszcze selfie, więc całość trochę się przedłużyła – opowiadała w rozmowie z „Faktem”.
Amerykański raper wyznał polskiej ekipie, że o „Pieroguszce” słyszał już wcześniej od swoich znajomych z Polski:
To spotkanie było tak niespodziewane i zaskakujące, że jeszcze nie otrząsnęliśmy się z szoku. Zamieniliśmy kilka słów. Wspomniał, że wszyscy jego znajomi z Polski bardzo chcieli mieć pieroga, chcieli, żeby on też go miał, więc oficjalnie mogliśmy mu go przekazać – relacjonował Michał Woźniak, reprezentant Polski w łyżwiarstwie figurowym.
Polscy łyżwiarze przyznawali, że spotkanie było dla nich ogromnym przeżyciem. „Bardzo fajne uczucie. To jednak Snoop Dogg! Nawet nie wiem, co powiedzieć” – mówił Władimir Samojłow.
Spotkanie przypieczętowano wspólnym zdjęciem ze Snoop Doggiem oraz Marthą Stewart, ikoną amerykańskiej telewizji o polskich korzeniach. Raper, trzymając maskotkę, zadeklarował wprost: „Kocham Polskę”.
Prezes PZŁF nie wyklucza, że nawiązana znajomość przełoży się na konkretne korzyści dla sportowców: „Od razu zapytałam Snoop Dogga: ‘Przekażesz nam prawa do tej muzyki? Bo mamy teraz spore problemy z prawami’. Zaczął się śmiać, więc myślę, że gdyby ktoś rzeczywiście pojechał do jego muzyki, byłoby to piękne zwieńczenie tej historii”.
„Nie nadążamy z produkcją”. Za tym pierogiem stoi niezwykła historia
Sukces „Pieroguszki” to nie tylko viralowy hit, ale przede wszystkim realne wsparcie dla ważnej inicjatywy. Maskotki powstają w katowickiej Spółdzielni Socjalnej Honolulu, gdzie są ręcznie szyte przez osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi.
„Jesteśmy małą spółdzielnią socjalną, prowadzimy warsztaty, na których produkujemy takie pierogi i sprzedamy w internecie. Nie wiedzieliśmy, że ten pojedzie do Mediolanu. Zobaczyliśmy dopiero na zdjęciach” - tłumaczył Przemysław Sołtysik, prezes zarządu Spółdzielni Socjalnej Honolulu. „Nie działamy dla zysku, ale jednak musimy na siebie zarabiać. Naszym statutowym celem jest zapewnianie pracy i pomoc w reintegracji społecznej”.
Po debiucie Pieroguszki na igrzyskach, spółdzielnia została wręcz zasypana zamówieniami – także z USA i Kanady.
„Byliśmy bardzo zaskoczeni, kiedy zobaczyliśmy naszą Pieroguszkę na zdjęciu z igrzysk. Teraz nie nadążamy z realizacją zamówień. Otrzymujemy masę telefonów, w tym dużo zapytań ze Stanów Zjednoczonych” – mówił Sołtysik w rozmowie z PAP.
Finał łyżwiarek figurowych. Jekaterina Kurakowa powalczy o medal dla Polski
Choć w zmaganiach drużynowych polscy łyżwiarze uplasowali się na 10. pozycji, to nie koniec emocji z udziałem naszej ekipy i ich słynnego talizmanu. Już dziś o godzinie 19:00 „Pieroguszka” pojawi się na trybunach, by wspierać Jekaterinę Kurakową w finale solistek.
- Paryż miał muffinkę, Mediolan ma "płynne złoto". Ten deser to viral Igrzysk 2026!
- 19-letni Kacper Tomasiak szaleje na igrzyskach! Za zdobyte medale dostanie wielkie pieniądze!
- Pluszowy pieróg z Polski hitem igrzysk olimpijskich! Każdy chce mieć swoją „Pieroguszkę”
- Dlaczego gronostaje? Historia maskotek ZIO 2026

