Zwycięzca „Tańca z gwiazdami” o krok od tragedii. „Rozbiłbym się o samochód”

Gamou Fall przeżył prawdziwe chwile grozy na autostradzie. Zwycięzca „Tańca z gwiazdami” był świadkiem bardzo niebezpiecznej sytuacji. Od tragedii uchroniła go tylko przytomna reakcja i trzeźwy umysł. Co się wydarzyło? Kierowca tuż przed nim uderzył prosto w tira.
Zwycięzca „Tańca z gwiazdami” o krok od tragedii. „Rozbiłbym się o samochód” , źródło: AKPA
  • Gamou Fall w mediach społecznościowych opowiedział o niebezpiecznej sytuacji, której był świadkiem.
  • Zwycięzca „Tańca z gwiazdami” jechał autostradą, gdy nagle inny kierowca uderzył prosto w tira.
  • Szybka reakcja pozwoliła jemu samemu uniknąć kolizji, która mogła być tragiczna w skutkach.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Gamou Fall krok od tragedii 

Gamou Fall opublikował w mediach społecznościowych serię nagrań, na których opowiedział o przerażającej sytuacji prosto z autostrady. Podróżował samochodem z Poznania do Warszawy, gdy nagle kierowca tuż przed nim zaczął wykonywać dziwne manewry. Zwycięzca „Tańca z gwiazdami” opisał, jak pojazd przed nim najpierw zaczął lekko zjeżdżać na prawy pas, a później bardzo szybko powrócił na lewy. Jak relacjonował Gamou, ten moment skłonił go do zachowania dystansu od podejrzanego kierowcy. Prawdziwe niebezpieczeństwo miało dopiero nadejść. 

Zobacz także
Polsat oficjalnie ogłosił. On dołącza do „Tańca z gwiazdami”
W czwartek o poranku Polsat zaskoczył niespodziewanym ogłoszeniem w sprawie nowego „Tańca z gwiazdami”. Stacja odsłania kolejne karty. „Krzysztofie, cieszymy się, że do nas dołączysz” – zakomunikowano znienacka. Kim jest aktor, który jesienią zasili…

„Rozbiłbym się o samochód” 

Nagle wspomniany kierowca wjechał prosto w tira. Pojazd odbił się na pas, którym jechał Gamou. Laureat popularnego show wyjaśnił dobitnie: gdyby nie szybki manewr, doszłoby do kolizji z samochodem, który przed chwilą zderzył się z ciężarówką:

Gdybym jechał prosto, nie wykonał żadnego manewru, to po prostu rozbiłbym się o ten rozbity samochód.

Gamou Fall opowiedział jednak, że we wspomnianym momencie poczuł zwalniający czas. „To jest w ogóle niesamowite, jak to działa. Mi się włączyła taka trzeźwość umysłu”. Od razu podjął decyzję o wykonaniu manewru, który mógł uratować go przed wypadkiem – z sukcesem udało mu się przejechać w przerwie między słupkiem kilometrowym a barierką. Sam był pod wrażeniem tego, że ostatecznie obeszło się bez kolizji: 

Nie wiem, jak to zrobiłem.

Jak wyjaśnił Gamou, udało mu się uniknąć tragedii dzięki sprawnemu samochodowi i umiejętnościom, jakie nabył na szkoleniach z kierowcami rajdowymi. 

Post on Instagram
Czytaj dalej: