Na ten szczyt nie wszedł jeszcze żaden człowiek. Polacy wyruszą zdobyć go jako pierwsi! „Musimy być gotowi na wszystko”

28-letni Jakub Patecki, który na koncie ma m.in. zdobycie Korony Ziemi, ogłosił swój następny podróżniczy cel. Wspólnie z Marcinem Pawłowskim chce wejść na szczyt, którego nie zdobył jeszcze żaden człowiek! „Nie ma historii, nie ma nawet nazwy. My chcemy to zmienić” – zapowiada.
Jakub Patecki, fot. Youtube/PatecWariatec
  • Jakub Patecki, znany podróżnik i twórca internetowy, planuje wejść na niezdobyty dotąd szczyt w łańcuchu Karakorum.
  • Szczyt nie ma nawet nazwy ani historii.
  • Wspólnie z nim na wyprawę wyruszy producent muzyczny Marcin Pawłowski.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Jakub Patecki wyrusza na kolejną wyprawę!

Jakub „Patec” Patecki to jeden z najpopularniejszych w Polsce twórców internetowych. Jego kariera w sieci zaczęła się od wspólnego kanału z przyjacielem Bodziem, następnie na jego drodze pojawiła się słynna „Ekipa” Karola „Friza” Wiśniewskiego, a od kilku lat Patec zajmuje się głównie podróżniczym contentem. Nie są to jednak zwykłe turystyczne wypady do Tajlandii czy Stanów – w 2024 roku youtuber wyszedł na Mount Everest, był też m.in. na Ama Dablam i dostał się na bazę kosmiczną Bajkonur (tereny Kazahstanu). Jaki jest jego następny cel? To już wiemy!

Post on Instagram

Patec chce wejść na niezdobyty szczyt łańcucha Karakorum

Pod koniec sierpnia Patec ogłosił, na jaką kolejną wyprawę planuje się wybrać. Ponownie będzie to coś imponującego, ale i bardzo niebezpiecznego – podróżnik chce wejść na niezdobyty jeszcze przez nikogo szczyt, który znajduje się na drugim co do wysokości łańcuchu górskim zwanym Karakorum. W drodze na bezimienny 6-tysięcznik w Pakistanie towarzyszyć będzie mu Marcin „Pawbeats” Pawłowski – producent muzyczny, który już wcześniej zdobył m.in. Ama Dablam. 

Na tym szczycie nie stanął jeszcze nikt. Nie ma historii, nie ma nawet nazwy. My chcemy to zmienić –  zapowiedział.

Za miesiąc wyruszamy na ekspedycję w Karakorum w jeden z najbardziej ekstremalnych zakątków na ziemi. Gwałtowna pogoda, lodowce pełne ukrytych szczelin i wysokość, przy której organizm zachowuje się zupełnie inaczej. Wyruszymy na szczyt bez wytyczonych dróg, bez map, bez żadnych danych, o tym co nas tam czeka. Żeby tam wejść, musimy być gotowi na wszystko – przekazał w najnowszym filmie.

Ogłoszenie to było jednocześnie wstępem do materiału, który influencer nagrał w Alpach – tam pojechał trenować pod okiem Filipa Babicza – alpinisty i sportowca górskiego, który ma swoim koncie niesamowite wyczyny.

Post on Instagram

„To zupełnie inny poziom odpowiedzialności”

W filmie influencer wyjaśnił, że tym razem cała podróż będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas. Różnica nie wynika tylko z miejsca. Patec nie będzie teraz pod opieką agencji, dlatego samodzielnie będzie musiał ogarnąć całą logistykę, a także potrzebny sprzęt.

Ta wyprawa, którą będziemy mieli, jest całkowicie inna od wypraw, które miałem do tej pory. Podczas Korony Ziemi prawie każdy szczyt robiłem z agencją. Mieliśmy gotową trasę i profesjonalne wsparcie. Tym razem jest inaczej. (...) To zupełnie inny poziom odpowiedzialności i zupełnie inne ryzyko. 

Czytaj dalej: