Nie żyje gwiazdor „Doktora Who”. Jego głos stał się legendą telewizji

1 listopada br. w wieku 83 lat zmarł John Leeson, aktor, który w kultowym „Doktorze Who” użyczał głosu robopsu K9. Jego charakterystyczna barwa na zawsze zapisała się w historii brytyjskiej telewizji, a postać K9 stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów uniwersum serialu.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nie żyje John Leeson, źródło: Shutterstock

Kim był John Leeson?

John Leeson urodził się w 1943 r. w Leicesterze jako John Ducker. W swojej karierze występował zarówno na deskach teatru, jak i na srebrnym ekranie. Leeson pojawiał się w popularnych brytyjskich produkcjach, takich jak „Armia tatuśka”, „Sorry!”, „’Allo ‘Allo”, „Lekarze”, „The Bill” czy „Blake's 7”. W latach 80. był także komentatorem w Channel 4.

Post on Instagram

K9 – robopies, który podbił serca widzów „Doctor Who”

Największą popularność przyniosła mu jednak rola K9, robopsa i towarzysza Doktora w kultowym serialu science fiction. Postać K9 pojawiła się po raz pierwszy w 1977 r., początkowo tylko na potrzeby jednej historii. Szybko jednak zdobyła uznanie młodszych widzów, co sprawiło, że K9 na stałe zagościł w ekipie TARDIS aż do 1981 r. Kultowe kwestie wypowiadane przez robota, takie jak „Potwierdzam, Mistrzu”, przeszły do legendy.

Leeson powracał do roli K9 wielokrotnie, zarówno w specjalnych odcinkach „Doktora Who”, jak i spin-offach. W 2006 r., po wznowieniu serialu, ponownie użyczył głosu swojemu najbardziej rozpoznawalnemu bohaterowi.

Chociaż to K9 zapewnił Leesonowi międzynarodową sławę, jego dorobek aktorski był znacznie szerszy. Występował także w popularnym programie dziecięcym „Rainbow”, gdzie wcielał się w postać Bungle’a. Sam aktor żartował, że praca w kostiumie niedźwiedzia była prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza w gorącym studiu pod lampami.

Nie żyje John Leeson

Informację o śmierci aktora przekazał jego syn, Guy Ducker.  

Z przykrością informuję o śmierci mojego ojca, Johna Duckera, znanego również jako John Leeson. Zmarł spokojnie po długiej chorobie o 15:03 - napisał.

Ta informacja poruszyła zarówno twórców serialu, jak i aktorów, którzy mieli okazję z nim pracować. Russell T. Davies, były showrunner „Doktora Who”, nazwał Leesona „prawdziwym dżentelmenem” i podkreślił jego wyjątkowy wkład w świat brytyjskiej telewizji.

Również inni współpracownicy wspominali go jako osobę życzliwą, profesjonalną i niezwykle utalentowaną. Lisa Bowerman określiła jego głos jako „ikoniczny”, a Keith Barnfather zwrócił uwagę na jego skromność i charyzmę.

Zobacz także
Nie żyje ikona telewizji. Zmarł uwielbiany przez widzów aktor
Nie żyje ikona telewizji. Zmarł Michael McStay. Aktor grał m.in. w serialu „Doktor Who” i operze mydlanej „Coronation Street”. Widzowie go uwielbiali.

Źródło: The Guardian, The Independent

Czytaj dalej: