Gdy w sieci pojawiły się najnowsze zdjęcia Kate Hudson, jej fani oszaleli. 38-letnia aktorka pozbyła się swoich długich blond włosów, obcinając się „na zapałkę”. Jej fryzura od razu przywołała skojarzenia z Britney Spears i jej pamiętnym załamaniem nerwowym. Wizualnie rzeczywiście Kate przypomina teraz Britney sprzed dekady. Być może jeszcze kiedyś Kate uda się zdobyć rolę w biografii księżniczki popu?
Jak się okazuje, nowa fryzura Kate rzeczywiście powstała na potrzeby nowego projektu, jednak zupełnie niezwiązanego z Britney. Hudson ma zagrać w nowym filmie w reżyserii Sii (tak, tej od „Chandelier” i „Cheap Thrills”). Szczegóły projektu nie są póki co znane, wiadomo jedynie, że roboczy tytuł to „Sister”.
Zobaczcie, jak Kate prezentuje się teraz.
Czytaj dalej:
- Wielki reżyser nazwał go najlepszym filmem wojennym w historii. Ten brutalny obraz z lat 70. wciąż szokuje
- Ten film podbija teraz Apple TV! Jest oparty na prawdziwej historii
- Zofia Jastrzębska i Piotr Stramowski w świątecznej historii o miłości. Film już na ekranach
- Zrobili film o Borysewiczu na Netflixie i się zaczęło! Niewiarygodny skok popularności Lady Pank
- Lepszy niż „Bez twarzy” i „Świnia”. Ten thriller z lat 90. z Nicolasem Cage'em to prawdziwe arcydzieło