„Ranczo” było emitowane przez Telewizję Polską od 2006 do 2016 roku i stało się jednym z najbardziej lubianych przez Polaków seriali. Od premiery ostatniego sezonu minął już prawie rok i nie zapowiadało się, by kiedykolwiek powróciło na antenę. Po zakończeniu zdjęć do dziesiątej serii ogłaszano, że to najpewniej definitywny koniec przygód mieszkańców Wilkowyj.
Tymczasem do mediów dotarła sensacyjna wiadomość, którą potwierdził sam producent - Maciej Strzembosz. Okazuje się, że „Ranczo” jednak powróci, aczkolwiek nie jako serial, a film fabularny. „W tym roku nie będzie nowych odcinków „Rancza” Serial pochłania mnóstwo czasu i energii. Postanowiliśmy zrobić przerwę po dziesiątym sezonie, nie wykluczam jednak, że za jakiś czas wrócimy do tej produkcji. W tej pracy nigdy nie mówimy nigdy. Powstaje za to film fabularny. Nie mogę na razie podać daty premiery” – powiedział portalowi press.pl Strzembosz.
Przypomnijmy, że „Ranczo” już raz mogliśmy oglądać w wersji fabularnej. W 2007 roku nakręcono film „Ranczo Wilkowyje”.
- Ta niezwykła produkcja to prawdziwa perełka na Netflix. Widzowie i krytycy są absolutnie zachwyceni
- Scenariusz powstał w 10 dni, a film zmienił kino na zawsze. Nikt nie wierzył, że to się uda
- Ten film z 1993 roku to „najlepsza biografia muzyczna wszech czasów”. Ma aż 97% pozytywnych ocen!
- Wszyscy o nim zapomnieli, a to prawdziwa perła. Kultowy film z 1980 roku, który zdefiniował pokolenie
- Billie Eilish wchodzi do kin w 3D. Premiera „Hit Me Hard and Soft: The Tour” już za dwa dni!
- To miał być hit sci-fi, a został uznany za „najgorszą ekranizację wszech czasów”. Mowa o filmie z 1984 r.
- Zapomniane arcydzieło Martina Scorsese. To „najbardziej poruszający film” o kobietach, jaki kiedykolwiek powstał
- Okrzyknięto go „najzabawniejszą komedią wszech czasów”. Hit z 2007 roku powstał z tęsknoty za klasykami
- Oficjalnie wśród „najlepszych filmów wszech czasów”. Nagrodzony Oscarami dramat z 1963 roku to arcydzieło, które musisz znać
- Minęło 85 lat, a nikt nie zrobił tego lepiej. Ten film z 1941 roku to „najlepsza adaptacja w historii kina”