Każdy kierowca dobrze wie, jak nieprzyjemne może być niespodziewane spotkanie z progiem zwalniającym. Te elementy miejskiej infrastruktury mają podnieść bezpieczeństwo, poprzez wymuszenie zmniejszenia prędkości. I wszystko to ma sens, ale jak widać – trzeba na nie uważać nawet wtedy, kiedy wysiądziemy z samochodu.
O prawdziwości tego twierdzenia przekonał się boleśnie uczestnik Tour De Moselle. Niestety raczej nie będzie go miło wspominał…
Zobaczcie sami:
Czytaj dalej:
- Córka Piotra Cyrwusa miała wypadek. W jakim stanie jest aktorka?
- Nawet 4500 zł dotacji na rower! Kiedy rusza nabór wniosków?
- Nie bieganie ani spacer! Oto najbardziej efektowna forma ćwiczeń
- Jechał na rowerze, wydmuchał 3,5 promila. Mandat zwala z nóg
- Jechał hulajnogą, a rowerzysta chciał go kopnąć. Absurdalna sytuacja mogła skończyć się tragicznie! [WIDEO]
- Ukradli koszulę i spodenki. Spacerowali w nich po wsi. Grozi im 5 lat więzienia
- 11-latek przejechał na rowerze 130 kilometrów do babci. Chciał się jej poskarżyć na mamę
- 17-letnia rowerzystka zderzyła się z busem. Teraz stanie przed sądem [WIDEO]
- Wyszedł kupić rower. Do domu wracał przez cztery miesiące. Miał ważny powód [WIDEO]
- Zatrzymano podejrzanego o kradzież roweru. "Spóźnił się na autobus i nie miał czym wrócić do domu"