John Young zmarł w piątek w swym domu na skutek powikłań związanych z zapaleniem płuc.
"Kariera Johna Younga objęła aż trzy generacje lotów kosmicznych. John był jednym z tej grupy, których odwaga i poświęcenie przyczyniły się do naszych pierwszych wielkich osiągnięć w kosmosie" - powiedział przedstawiciel NASA Robert Lightfoot.
"Straciliśmy pioniera lotów kosmicznych" - podkreślił Lightfoot.
Young był jedynym amerykańskim astronautą, który poleciał w kosmos w ramach trzech różnych programów: Gemini, Apollo oraz lotów wahadłowców. Był pierwszym człowiekiem, który poleciał w kosmos aż sześć razy, a także dziewiątym w historii człowiekiem na Księżycu.
W kosmosie był on dwa razy z misją Gemini w połowie lat 60., dwa razy na Księżycu w ramach programu Apollo i kolejne dwa razy na pokładzie wahadłowca kosmicznego Columbia na początku lat 80. Jego kariera w NASA trwała aż 42 lata, dłużej niż któregokolwiek z astronautów.
W 2004 roku John Young przeszedł na emeryturę.
(PAP)
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata
- Nie żyje wokalista legendarnego zespołu. W ubiegłym roku zdiagnozowano u niego nowotwór
- Wzięła paracetamol na ból zęba i zmarła. Śledztwo ujawniło, co naprawdę się stało
- Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Wpis syna wybitnego aktora łamie serce
- Nie żyje lider kultowego zespołu. Zmarł po długiej chorobie
- Młody raper i youtuber nie żyje. „Chorował na depresję”
- Nie żyje polski przedsiębiorca. Przyczyną poważny uraz po upadku na lodzie