Jak się później okazało, Straż Miejska odkryła, że coś jest nie tak ze zwierzętami… Ptaki miały nienaturalne kolory, a ich pióra były nieregularnie podcięte. Ukrainka utrzymywała, że to specjalna odmiana gołębi tajlandzkich. Niestety, prawda była zupełnie inna – ptaki były… pofarbowane.
W trakcie kontroli okazało się również, że obywatelka Ukrainy nie miała pozwolenia na działalność na terenie krakowskiego parku kulturowego, ani dokumentów „egzotycznych” gołębi.
Policja przejęła sprawę – gołębie po kontroli weterynaryjnej trafiły do schroniska.
Czytaj dalej:
- Dlaczego w Sukiennicach wisi nóż? To nie ozdoba, ale pamiątka mrocznych czasów
- „Złodziej czekolad” złapany w Krakowie. Czeka go wyjątkowo gorzki finał
- Świat docenił to polskie miasto. Uznano je za lepsze niż Paryż i Sydney!
- Owce i kozy zamiast kosiarek. To miasto stawia na ekologiczną rewolucję
- Od poniedziałku w Krakowie nowy zakaz. Za nieprzestrzeganie grozi kara 200 zł
- TOP10 najczystszych miast na świecie. Polska wyróżniona aż dwa razy!
- Ceny na jarmarkach w Niemczech i Austrii. Taniej niż w Polsce?
- Kultowy obiekt handlowy zostanie wyburzony. Zobacz, co powstanie w jego miejscu
- Fajerwerki znikają z Krakowa na dobre. Zakaz egzekwować będzie straż miejska
- Ograniczenie korzystania z telefonów w komunikacji miejskiej. Szykują się zmiany dla pasażerów