Nie od dziś wiadomo, że Karol Strasburger w programie Familiada, którego od lat jest prowadzącym, potrafi rozbawić widzów do łez. Żarty bywają lepsze lub gorsze - ale na Pana Karola zawsze możemy liczyć. Gospodarz legendarnego już teleturnieju telewizyjnego został zaskoczony przez uczestników jednego z odcinków. Podczas serii odpowiedzi na pytanie "Jaki może być kodeks?", jeden z mężczyzn przerwał kolejkę i zagaił: "Mam też zagadkę... jak nazywają się kury jeżdżące na sankach?". Pan Karol chwilę się zadumał i dodał "Nie było żartu, to teraz mnie zaginacie"... Jak się okazało "Mistrz jest tylko jeden" i nie da się go zagiąć!
Zobaczcie sami!
Czytaj dalej:
- Tego nie akceptuje Kasia Kwiatkowska. Mówi wprost
- Nagrywał żart w centrum handlowym. W odwecie został postrzelony [WIDEO]
- Pochowali babcię z telefonem komórkowym. Po trzech latach wnuczka dostała od niej SMS-a
- Żart z bombą na lotnisku. Polak nie został wpuszczony do samolotu
- 20 lat temu wybrano najzabawniejszy żart świata
- Myślał, że rozmawia z Katy Perry, chciał się oświadczyć. Po 6 latach okazało się, że to był internetowy żart
- Facebook zablokował dzieła Rubensa. Genialna odpowiedź władz muzeum! [WIDEO]
- Wygląda jak zwykłe pudełko? W środku jest przerażająca niespodzianka...
- To nie żart. To policyjny portret pamięciowy poszukiwanego złodzieja
- Niesmaczny żart Karola Strasburgera w "Familiadzie". Prowadzący się tłumaczy