Nowa metoda oszustwa
Uważajcie na kolorowe naklejki z kodami QR naklejane na bankomatach. Zeskanowanie takiego kodu może spowodować zamówienie usługi typu SMS Premium. Przez to narażamy się na bardzo wysoki rachunek telefoniczny. Możemy stracić nawet kilkaset złotych miesięcznie – informuje reporter RMF FM Michał Dobrołowicz.
Podczas wypłacania pieniędzy z bankomatu należy zachować szczególną ostrożność. Naszą czujność powinny wzbudzić naklejki z informacją, że jeżeli zeskanujemy kod QR, będziemy mieć szanse na przykład na wygranie najnowszego modelu telefonu albo innego cennego sprzętu elektronicznego. To próba wyłudzenia pieniędzy, która może narazić nas na ogromne koszta.
„Nawet jedno kliknięcie może nas narazić na bardzo wysoki rachunek za telefon” – ostrzega Marcin Maj z portalu Niebezpiecznik. „Oszuści liczą na to, że ktoś to zeskanuje i zamówi w ten sposób płatną subskrypcję, które nie chcemy” – dodaje. To może narazić nas na stratę nawet kilkuset złotych miesięcznie.
Kilkadziesiąt sygnałów z całej Polski
Z całej Polski napłynęło już kilkadziesiąt sygnałów o takich złośliwych naklejkach na bankomatach. Sprawa została zgłoszona na policję. Eksperci przypominają, że już prawie trzy czwarte zagrożeń internetowych wykrywanych w ciągu roku dotyczy smartfonów albo tabletów, a nie komputerów stacjonarnych.
- Gotówka wraca do łask! Oto ile pieniędzy zalecają mieć w domu banki
- Ich studniówka mogła się nie odbyć. Matka zniknęła z pieniędzmi
- Bogactwo w Polsce. Od tej kwoty możesz nazywać siebie zamożnym
- Zakaz płacenia gotówką. Unia Europejska zaostrza przepisy
- Ile gotówki można przewieźć przez granicę? Sprawdź limit, zanim wyjedziesz
- Doda kupowała sobie przyjaciół? "Dla nich logiczne było to, że ja zarabiam więcej"
- Kilka tysięcy złotych leżało na ulicy. Znalazł je i zaniósł na komisariat
- 65-latka wydała firmową fortunę, bo uwierzyła internetowemu duchownemu
- Tajemnicza walizka przed domem dziecka w Długiem. Po otwarciu skrzyni policjanci przecierali oczy ze zdumienia
- Od lat nie żyła, a ZUS regularnie przelewał jej emeryturę. Teraz urzędnicy czekają na zwrot