Serial animowany „Miś Uszatek” był emitowany w latach 1975-1987. Wiele osób urodzonych w tamtym okresie ze wzruszeniem wspomina przygody sympatycznego misia i jego kompanów. Jak się okazuje, wszyscy fani słodkiego misia będą mogli wybrać się w sentymentalną podróż do lat dzieciństwa, ponieważ „Miś Usztek” powraca!
Trwają prace nad pełnometrażową, kinową wersją serialu. Pomysłodawcą reaktywacji jest Piotr Jasek, który jest także autorem scenariusza. Film wyreżyseruje natomiast Grzegorz Jonkajtys, który na co dzień pracuje w kalifornijskim studiu założonym przez Georga Lucasa. Za produkcję filmu odpowiedzialne są TFP, FremantleMedia Polska i Studio ORKA, które zajmie się także animacją i postprodukcją.
Pierwsza pełnometrażowa odsłona przygód Misia Uszatka ma być zrealizowana metodą łączonych technik 3D i ujęć makiety. W kinowej wersji przygód Misia Uszatka w obsadzie znajdą się znane i lubiane nazwiska. Postaciom głosu użyczą m. in. Czesław Mozil i Maciej Stuhr. Produkcja współfinansowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej ruszy już na początku przyszłego roku.
- Ta niezwykła produkcja to prawdziwa perełka na Netflix. Widzowie i krytycy są absolutnie zachwyceni
- Scenariusz powstał w 10 dni, a film zmienił kino na zawsze. Nikt nie wierzył, że to się uda
- Ten film z 1993 roku to „najlepsza biografia muzyczna wszech czasów”. Ma aż 97% pozytywnych ocen!
- Wszyscy o nim zapomnieli, a to prawdziwa perła. Kultowy film z 1980 roku, który zdefiniował pokolenie
- Billie Eilish wchodzi do kin w 3D. Premiera „Hit Me Hard and Soft: The Tour” już za dwa dni!
- To miał być hit sci-fi, a został uznany za „najgorszą ekranizację wszech czasów”. Mowa o filmie z 1984 r.
- Zapomniane arcydzieło Martina Scorsese. To „najbardziej poruszający film” o kobietach, jaki kiedykolwiek powstał
- Okrzyknięto go „najzabawniejszą komedią wszech czasów”. Hit z 2007 roku powstał z tęsknoty za klasykami
- Oficjalnie wśród „najlepszych filmów wszech czasów”. Nagrodzony Oscarami dramat z 1963 roku to arcydzieło, które musisz znać
- Minęło 85 lat, a nikt nie zrobił tego lepiej. Ten film z 1941 roku to „najlepsza adaptacja w historii kina”