Na białoruskim lotnisku doszło do zabawnej pomyłki. Członkowie grupy Red Hot Chili Peppers zostali zatrzymani przez celników i poproszeni o autografy... Na zdjęciach zespołu Metallica. Jak zareagowali muzycy?
"Zostaliśmy zaprowadzeni do biura celników na białoruskim lotnisku. Zostaliśmy poproszeni o podpisanie kilku płyt i zdjęć Metalliki. Próbowaliśmy wyjaśnić, że Metallica to nie my, ale i tak byli uparci i prosili o autografy. Mieli nad nami przewagę. Cóż, z Metallicą zagrałem kiedyś "Fight Fire". Kocham ten zespół, ale nie jestem Robertem Trujillo" - to komentarz do zdjęcia, które Flea, basista grupy Red Hot Chili Peppers zamieścił na swoim Instagramie.
Jak się okazuje, to nie jest żart, a prawdziwa sytuacja, która miała miejsce na białoruskim lotnisku. Muzycy są obecnie w trasie koncertowej. Białoruś była miejscem przesiadki w podrózy z Moskwy do Szkocji, gdzie mieli zagrać kolejny koncert.
- Metallica zagrała kultowy polski hit w Chorzowie! Legendarny muzyk nie krył wzruszenia
- Zespół Metallica ratuje Tomorrowland 2025. Festiwal odbył się mimo pożaru sceny
- Metallica rozdaje koszulki za krew. Nowa akcja zespołu zaskoczyła fanów
- Legendarny zespół przekazał straszne wieści. Podczas koncertu doszło do tragedii
- Metallica zrobiła niespodziankę fanom z Polski. Poruszający komentarz synowej Kory
- Tragiczne wieści po koncercie Metalliki. Nie żyje Andrzej Dyjas
- "Stranger Things" dał drugie życie dawnym hitom! Te utwory znów są popularne
- Utwór Metalliki wraca na listy przebojów! Wszystko przez "Stranger Things"
- Robert Lewandowski otrzymał gratulacje od muzycznych legend. Złożył je zespół "Metallica"
- Rockandrollowa historia świata. Marek Piekarczyk o hicie Metalliki: "Pijacka piosenka"