Tomasz Jakubiak zmarł w zeszłym roku
Tomasz Jakubiak, znany kucharz i juror programów kulinarnych, zmarł w 2025 roku wieku 41 lat w następstwie choroby nowotworowej. Jego historia poruszyła tysiące Polaków. Tomasz Jakubiak regularnie dzielił się swoją walką z chorobą w mediach społecznościowych i w programie „Dzień dobry TVN”. W grudniu 2024 roku wyjechał do Izraela na leczenie, które miało pomóc w walce z rakiem jelita i dwunastnicy. Niestety, choroba zaatakowała również kości. W marcu poinformował o konieczności kolejnej operacji w Izraelu. Wysokie koszty leczenia sprawiły, że jego bliscy i współpracujące firmy organizowały zbiórki pieniędzy. W kwietniu jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył, co wymagało pilnego transportu do Aten. Tam kontynuowano leczenie, jednak po kilku dniach rodzina kucharza poinformowała o jego śmierci. Tomasz Jakubiak był żonaty z Anastazją Jakubiak, którą poślubił w sierpniu 2023 roku na Bali. Małżonkowie wychowywali wspólnie urodzonego w 2020 roku syna Tomasza.
„Na to nie mam zgody” – Anastazja Jakubiak o leczeniu chorób nowotworowych
Anastazja Jakubiak gościła ostatnio w podcaście RMF FM „P.S. I love you”, gdzie w rozmowie z Anną-Marią Sieklucką wróciła do trudnych chwil podczas choroby męża. Wdowa po kucharzu opowiedziała między innymi o tym, jak małżeństwo rozmawiało o nowotworze taty z 4-letnim wówczas synem:
Nie było żadnego ukrywania. Nie wiem, na ile on zrozumiał cały proces tej choroby. Był świadkiem tego, widział. Natomiast myślę, że najważniejszym punktem było to, że nigdy mu nie obiecywaliśmy, że tata wyzdrowiej, ale że robimy wszystko, żeby tata był zdrowy. A jak będzie, tego nikt nie wie. Bardzo uważałam na to, żeby on się nie czuł [po śmierci Tomasza] oszukany – wyznała Anastazja Jakubiak.
Wdowa po kucharzu opowiedziała także o jednym z najtrudniejszych aspektów choroby męża, jakim był brak pieniędzy na dalsze leczenie i potrzeba założenia zbiórki:
Sama zbiórka to był ogromny krok dla Tomka, ponieważ to w jakimś stopniu jest upokarzające: prosić o pieniądze po to, żeby móc żyć i się leczyć. Tomek miał z tym bardzo duży problem, żeby to ogłosić. Bo w pewnym momencie skończyły nam się środki, nasze własne – powiedziała żona Jakubiaka.
Anastazja Jakubiak wyraziła też swoje głębokie zaniepokojenie kosztami leczenia, które jej zdaniem są niezwykle wysokie. Podkreśliła, że ma nadzieję na zmiany w przyszłości, które pozwolą ludziom w obliczu ciężkich chorób nie martwić się dodatkowo o brak środków finansowych. Anastazja wierzy, że nikt nie powinien być zmuszony do walki nie tylko z chorobą, ale i z finansowymi trudnościami, które często towarzyszą leczeniu:
Uważam, że leczenie jest bardzo kosztowne. Liczę na to, że w przeciągu najbliższych lat to się zmieni i że ludzie nie będą zmuszenia w takiej sytuacji- obliczu tak ciężkiej choroby jeszcze zmagać się z tym, że nie wystarczy pieniędzy. Uważam, że to jest okrucieństwo tego świata i na to nie mam zgody.
Anastazja Jakubiak o relacjonowaniu choroby męża w telewizji śniadaniowej
Swoją walkę z chorobą Tomasz Jakubiak na bieżąco relacjonował w sieci, a także w reportażach „Dzień dobry TVN”. Anna-Maria Sieklucka zapytała żonę kucharza, czy z perspektywy czasu ponownie zdecydowałaby się na wpuszczenie kamer do ich życia w tak trudnym momencie.
Uważam, że to był najlepszy krok. Na początku miałam obawy. Ale widziałam, jak Tomek się mobilizuje, jak rozkwita, jak jego to zasila. A później dostaliśmy informację od lekarza prowadzącego Tomka, że my z kolei reportażem w telewizji śniadaniowej dajemy bardzo dużą otuchę innym parom, ludziom w podobnej sytuacji – wyznała.
Anastazja Jakubiak realizuje życzenie męża
Anastazja Jakubiak po śmierci męża postanowiła zrealizować prośbę męża – zrewanżować się za pomocą, jaką otrzymał i otworzyć Fundację w Kosmosie im. Tomka Jakubiaka. Fundacja aktywnie wspiera młode talenty kulinarne, pokazując, jak jedzenie wpływa na zdrowie. Poprzez gotowanie i dzielenie się pasją do smaków, organizacja nie tylko promuje zdrowy styl życia, ale także angażuje się w zbieranie funduszy. Środki te są przeznaczane na pomoc najmłodszym – dzieciom zmagającym się z chorobami, wykluczonym społecznie oraz tym, które zostały pozbawione poczucia bezpieczeństwa.
Pierwszym projektem były grupy wsparcia dla bliskich osób chorujących onkologicznie. Drugą rzeczą są warsztaty kulinarne jako projekt społeczny w szkołach podstawowych i liceach, żeby edukować dzieci poprzez zdrowe odżywianie. A trzecim projektem, który właśnie teraz się odbył, dosłownie kilka dni temu, no to był projekt – konkurs kulinarny dla uczniów szkół gastronomicznych: „Misja Głodomory”. To była pierwsza edycja i już wiem, że to będzie impreza cykliczna – powiedziała Anastazja Jakubiak.

