Czego nie należy mówić na pogrzebie?
Choć wielu z nas chce pocieszyć rodzinę zmarłego, niektóre zwroty mogą przynieść odwrotny efekt. Laura Winsor, znana brytyjska ekspertka od etykiety, zaznacza, że zdanie: „Przynajmniej miał spokojną śmierć” może być szczególnie nietrafione.
– Takie słowa mogą sprawiać wrażenie, że bagatelizujemy czyjś ból i żal
– podkreśla Winsor.
Do innych niefortunnych wypowiedzi należą m.in.:
• „Przynajmniej żył/a długo.”
• „Wiem, co czujesz, bo też straciłem bliską osobę.”
• „Przynajmniej już nie cierpi.”
• „Jest już w lepszym miejscu.”
• „Musisz być silny dla twojej rodziny.”
Zamiast pocieszenia te zdania mogą wywołać poczucie bycia niezrozumiałym.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: ZUS wypłaca nawet 100 tys. zł po śmierci bliskiego! Sprawdź, czy masz prawo do tych pieniędzy!
Jak wyrazić kondolencje?
Eksperci radzą, by postawić na szczerość i prostotę. Najlepiej sprawdzają się krótkie, ale szczere wyrazy współczucia, takie jak „Bardzo mi przykro z powodu twojej straty”, „Moje kondolencje”. Jeśli znaliśmy zmarłego, warto dodać coś osobistego, np. „Był wyjątkową osobą” lub „Cieszę się, że go znałem”.
Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, sama obecność i milczące wsparcie mogą znaczyć więcej niż najbardziej wyszukane słowa. Ważne, by nie próbować szukać ich na siłę. Zdecydowanie najważniejsza jest empatia.
Jeśli nie jesteś pewny, co powiedzieć, lepiej po prostu uścisnąć dłoń albo przytulić rodzinę zmarłego. Czasami rodzina prosi o nieskładanie kondolencji. Uszanuj tę prośbę, bo wiele osób zwyczajnie nie znajduje w sobie siły, by po pogrzebie najbliższej osoby, witać się i rozmawiać z wszystkimi żałobnikami.
Źródło: metro.co.uk

