Ostatni utwór Zbigniewa Wodeckiego...

Za kilka miesięcy usłyszelibyśmy najnowszą piosenkę wielkiego artysty. Tekst i kompozycja były już gotowe, z niecierpliwością czekały na Wodeckiego...

Zbigniew Wodecki przed śmiercią poprosił Jacka Cygana o napisaniu słów dla jego kompozycji. Autor piosenek na antenie TVN24 wyznał, że to było bardzo ciężkie zadanie: „Bardzo trudno zamknąć w jednym kadrze czy zdaniu takiego człowieka. Wspaniały kompozytor i człowiek, który na scenie wskrzeszał świat muzyki przez duże „M”.  Tekst stworzony przez Cygana miał być doręczony kompozytorowi w czasie jego pobytu w szpitalu.

Niestety, Wodecki nie zdążył zapoznać się ze słowami piosenki. „Zdzwanialiśmy się jeszcze przed jego operacją. A potem, kiedy ostatnio skończyłem i w nocy chciałem to przepisać, mówię „Nie, zrobię to rano”. I rano włączyłem komputer, a tam było napisane, że Zbigniew Wodecki miał udar. Więc to taki dla mnie niezwykły moment, że to się tak połączyło, że ta droga została przerwana tak nagle. Mogę powiedzieć „Zbyszku, przecież jest tekst gotowy, twoja muzyka piękna”. Pod koniec wypowiedzi zdradził kilka słów tekstu „O czym napisałem? O carpe diem, żeby łapać życie i za Horacym powtarzać „nie przejmuj się swoim finałem i klaruj wina swe.”

Zbigniew Wodecki –wspaniały artysta odszedł 22 maja 2017 roku. Pogrzeb odbędzie się 30 maja w Krakowie na Cmentarzu Rakowickim.

Czytaj dalej: