Krzysztof Skiba szczerze o Jacku Kawalcu. Krótko podsumował aferę z Budką Suflera i Zenkiem Martyniukiem: „Obciach i dno”
Krzysztof Skiba w swoim wpisie na Facebooku wyraził zdecydowaną opinię na temat odejścia Jacka Kawalca z Budki Suflera.
Ostrzegałem Jacka, że zajmowanie miejsca po Krzysztofie Cugowskim to spore ryzyko i że starzy fani Budki mu tego nie darują
– podkreślił muzyk. Skiba zwrócił uwagę, że parodie i żarty sceniczne to część artystycznej pracy, a zachowanie perkusisty Tomasza Zeliszewskiego określił jako „cenzurę rodem z PRL”.
W ostrych słowach podsumował to, co się stało. „Obciach i dno” - napisał. Skiba zaznaczył, że parodia Zenka Martyniuka w wykonaniu Kawalca była znana na długo przed jego dołączeniem do zespołu: „Co ciekawe, ta parodia Zenka w wykonaniu Kawalca, znana jest i krąży w postaci nagrań filmowych w internecie od ponad pięciu lat, czyli na długo przed tym, jak Kawalec został do Budki zaproszony”. Wskazał też, że podobne występy prezentowali też inni artyści - w tym on sam, a wywołane zamieszanie ma jedynie „zrobić sobie zasięgi w internecie”.
„Może Zeliszewski o tym nie wie, ale parodia to część sztuki aktorskiej. W kabaretach, a także na scenie rockowej od lat parodiuje się znanych wykonawców. Maciej Stuhr parodiował kiedyś Michała Bajora, Duet Gremplina Jarka Janiszewskiego zespół Wilki, a Big Cyc Republikę i Grzegorza Ciechowskiego” - przyznał i dodał:
Komedia wymaga inteligencji i poczucia humoru, których Zeliszewskiemu najwyraźniej brakuje. Grzegorz Ciechowski, gdy usłyszał numer Big Cyca pt. Nowe Kombinacje, będący złośliwą parodią stylu Republiki, zaprosił nas z uśmiechem do programu telewizyjnego o sobie i udzielił wywiadu, że bardzo mu się ta wersja Big Cyca podoba.
CZYTAJ TAKŻE: Wymowny gest zespołu Budka Suflera. Dawni koledzy zwrócili się do Krzysztofa Cugowskiego
Jacek Kawalec odszedł z Budki Suflera. Wydał oficjalne oświadczenie: „podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem”
Jacek Kawalec, znany aktor i wokalista, 17 sierpnia 2026 roku oficjalnie poinformował o odejściu z Budki Suflera na swoim Facebooku. „Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze!” – napisał Kawalec. Artysta nie zgodził się na „bilet powrotny do PRL-u” i podkreślił, że nikt nie ma prawa cenzurować jego wypowiedzi scenicznych.
Bezpośrednim powodem rozstania stało się oświadczenie Tomasza Zeliszewskiego, który przeprosił Zenka Martyniuka za parodię w wykonaniu Kawalca, wywołując tym samym falę skrajnych komentarzy.
Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt ze strony osób, które zaprosiły mnie do zespołu uważam za rażące przekroczenie zasad
– tłumaczył Kawalec. W swoim pożegnaniu podziękował współpracownikom i fanom, deklarując dokończenie zakontraktowanych koncertów.
Jacek Kawalec to postać doskonale znana z telewizji i sceny muzycznej. Popularność przyniósł mu m.in. program „Randka w ciemno” czy rola Witebskiego w serialu „Ranczo”. Wszechstronnie utalentowany aktor od lat realizuje się wokalnie, a jego album „Be My Love, Shakespeare” zdobył uznanie na międzynarodowych festiwalach. Razem z Budką Suflera występował przez ponad 4 lata, równolegle realizując własne projekty muzyczne.
CZYTAJ TAKŻE: Skiba ujawnił prawdę na temat Chylińskiej. Po latach powiedział wprost: „to zupełnie inny człowiek”
- Skolim krótko podsumował Zenka Martyniuka. Tak ocenił lidera zespołu Akcent: „powiem bardzo ważną rzecz...”
- Takie słowa Zeliszewskiego po konflikcie z Cugowskim. „Jutro mogę wyjść na scenę”
- 50 Cent wykorzystał piosenkę Budki Suflera. Krzysztof Cugowski wyjawił, ile raper mu zapłacił
- „Wylewaliśmy pot z gumowców!”. Bogdan Kalus zdradził kulisy pracy na planie „Rancza”
