CRM za 500 zł miesięcznie dla całej firmy. Ile Twoja firma przepłaca w modelu per użytkownik?

Polskie małe i średnie firmy wydają na oprogramowanie sprzedażowo-marketingowe 4 000 - 6 000 zł miesięcznie i często nawet o tym nie wiedzą, bo koszt jest rozbity na kilka osobnych faktur. CRM rozliczany za każdego użytkownika, osobne narzędzie do automatyzacji marketingu, osobna platforma do raportowania. Każdy nowy pracownik to nowa licencja, a każda licencja to wyższy abonament.
(zdjęcie ilustracyjne) , źródło: materiały prasowe

Crazy CRM łamie ten model u samych podstaw: jedna platforma łącząca marketing, sprzedaż i obsługę klienta oraz jedna opłata - 500 zł miesięcznie za całą firmę, niezależnie od tego, czy pracują w niej 3 osoby, czy 30.

Ile naprawdę kosztuje CRM rozliczany per użytkownik?

Weźmy typowy scenariusz. Firma usługowa - biuro rachunkowe, firma remontowo-budowlana, agencja - zatrudnia ośmiu handlowców i dwie osoby od marketingu. Popularne systemy CRM w modelu per-seat kosztują 120-180 zł miesięcznie za jednego użytkownika.

Sam CRM dla dziesięcioosobowego zespołu to więc 1 200 - 1 800 zł miesięcznie - zanim ktokolwiek wprowadzi do systemu pierwszego leada. Do tego dochodzi osobne narzędzie do automatyzacji marketingu (kolejne kilkaset złotych) i osobna platforma do kampanii oraz raportowania (jeszcze jeden abonament). Razem: 4 000 - 6 000 zł miesięcznie, czyli 50 - 70 tysięcy złotych rocznie.

Dla porównania: to mniej więcej roczne wynagrodzenie dodatkowego pracownika. Tyle że wydane nie na człowieka, który generuje przychód, lecz na zbiór niepołączonych ze sobą interfejsów.

I to są tylko koszty widoczne na fakturach. Każdy z tych systemów wymaga osobnego wdrożenia i osobnego przeszkolenia zespołu. Lead z formularza ląduje w narzędziu marketingowym, ale handlowiec dowiaduje się o nim z opóźnieniem, bo integracja nie działa. Efekt znany z większości polskich MŚP: licencje są opłacane, system działa na 20-30% możliwości, a zespół po kilku tygodniach wraca do Excela i WhatsAppa.

Kara za wzrost, czyli jak cenniki per użytkownik hamują skalowanie

Model per-seat ma jeszcze jedną, rzadko nazywaną wprost wadę: karze firmę za rozwój. Każdy nowy handlowiec oznacza wyższy abonament we wszystkich systemach jednocześnie.

W praktyce firmy zaczynają więc „oszczędzać na licencjach” - kilka osób pracuje na jednym loginie, część zespołu w ogóle nie ma dostępu do CRM, a dane wpisywane są zbiorczo raz w tygodniu. System przestaje odzwierciedlać rzeczywisty stan sprzedaży, a decyzje i tak podejmowane są „na czuja”.

Powstaje paradoks: im szybciej firma rośnie, tym bardziej opłaca jej się nie wpuszczać własnych ludzi do własnego systemu. To nie jest problem technologii - to problem modelu sprzedaży oprogramowania, który rozlicza dostawcę z liczby aktywowanych kont, a nie z efektu u klienta.

(zdjęcie ilustracyjne)
źródło: materiały prasowe

Crazy CRM: 500 zł miesięcznie za całą firmę, bez limitu użytkowników

Crazy CRM odwraca tę logikę na poziomie cennika, a nie tylko haseł reklamowych. Jedna subskrypcja - 500 zł miesięcznie - obejmuje całą firmę i nieograniczoną liczbę użytkowników. W tej kwocie zamyka się kompletny ekosystem, za który w modelu rozproszonym płaci się trzem lub czterem dostawcom:

  • lejek leadowy i zarządzanie bazą kontaktów,

  • automatyzacja kampanii e-mail i SMS,

  • pipeline sprzedażowy i zarządzanie szansami,

  • kalendarze i rezerwacje online,

  • raportowanie zarządcze - wszystko na jednej, wspólnej bazie danych.

Nowy pracownik w zespole? Dodajesz mu konto i na fakturze nie zmienia się nic. Cena z dnia startu obowiązuje przez cały okres współpracy - abonament nie rośnie razem z zespołem ani z liczbą kontaktów w bazie. Rozliczenie działa jak zwykła subskrypcja opłacana kartą, którą w każdej chwili można anulować, więc dostawca musi zasłużyć na klienta każdego miesiąca od nowa.

ObszarModel per użytkownik (3-4 narzędzia)Crazy CRM (all-in-one)
Koszt miesięczny (zespół 10 osób)4 000 - 6 000 zł500 zł - jedna opłata za całą firmę
Koszt roczny50 000 - 70 000 zł6 000 zł
Nowy pracownik w zespole+120-180 zł/mc w każdym systemie osobno0 zł - brak limitu użytkowników
Integracje między systemamiDodatkowy koszt wdrożeniowy lub programistycznyBrak - wszystkie dane w jednym środowisku
Szkolenie zespołuWielokrotne, w kilku różnych interfejsachJednorazowe, w jednym systemie
Wdrożenie i konfiguracjaPo stronie klienta lub płatne godzinowoJednorazowe, prowadzone przez dedykowany zespół
Wzrost ceny wraz z zespołemTak - abonament rośnie z każdą licencjąNie - cena z dnia startu nie rośnie

„Dlaczego tak tanio?” - pytanie, które słyszymy najczęściej

W rozmowach z firmami przechodzącymi na Crazy CRM najczęściej wracają trzy pytania:

  • „czy to na pewno tylko 500 zł?”,

  • „dlaczego tak tanio, skoro dziś płacimy 3-4 tysiące miesięcznie?”,

  • „czy naprawdę nie ma limitu użytkowników?”.

Odpowiedź jest przewrotna: to nie Crazy CRM jest podejrzanie tani - to model per użytkownik jest sztucznie drogi. Rozliczanie za każde stanowisko to decyzja cennikowa dostawców, a nie realny koszt technologii.

Crazy CRM zarabia na skali i wieloletniej współpracy z klientami, a nie na dokładaniu opłat za każde nowe krzesło w biurze. Stąd zasada, która jest fundamentem oferty: nie karzemy za wzrost. Firma, która w rok podwoi zespół handlowy, dalej płaci dokładnie tyle samo.

„Sprzedaż licencji per użytkownik to model wygodny dla dostawcy, nie dla klienta. Rosnąca firma powinna płacić za działający proces sprzedaży, a nie za liczbę loginów. Dlatego w Crazy CRM cena jest jedna: 500 zł miesięcznie za całą firmę, bez limitu użytkowników. Widzieliśmy zbyt wiele MŚP, które płaciły 5 tysięcy miesięcznie za cztery systemy i dalej prowadziły sprzedaż w Excelu, bo nikt tych narzędzi nie wdrożył do końca. My nie sprzedajemy dostępu do panelu. Sprzedajemy proces, który realnie pracuje na wynik” - mówi Michał Olechowski, CEO Crazy CRM.

System CRM z wdrożeniem, a nie login i hasło

Druga różnica wykracza poza cennik. Do każdego uruchomienia Crazy CRM przypisany jest dedykowany konsultant i zespół wdrożeniowy, który wykonuje pracę za klienta.

Proces zaczyna się od analizy ścieżki klienta w konkretnej firmie: skąd przychodzą zapytania, gdzie giną leady, jak wygląda ofertowanie i finalizacja. Na tej podstawie zespół konfiguruje lejek, automatyzacje i pipeline pod realny proces, a następnie szkoli pracowników na ich własnych, prawdziwych danych - nie na jednorazowym webinarze.

Efekt: system jest gotowy do pracy od pierwszych dni, a nie po kwartałach samodzielnych prób. Model sprawdza się w firmach usługowych, handlowych, sieciach franczyzowych i zespołach sprzedaży B2B - wszędzie tam, gdzie o wyniku decyduje szybkość reakcji na leada. Po starcie konsultant cyklicznie wraca do danych i wskazuje wąskie gardła w lejku. Odpowiedzialność za to, czy narzędzie realnie działa, leży po stronie dostawcy, a nie klienta.

(zdjęcie ilustracyjne)
źródło: materiały prasowe

Podsumowanie: policz, ile płacisz dziś

Rynek oprogramowania dla MŚP od lat sprzedaje dostępy i licencje, rozliczając się z liczby aktywowanych kont, a nie z efektu. Dopóki tak będzie, polskie firmy będą płacić dziesiątki tysięcy złotych rocznie za systemy, które działają ułamkiem swoich możliwości.

Rachunek jest prosty. Zsumuj roczny koszt wszystkich licencji rozliczanych od użytkownika i porównaj go z jedną kwotą: 6 000 zł rocznie za kompletny system marketingowo-sprzedażowy z wdrożeniem prowadzonym przez dedykowany zespół. Crazy CRM można bezpłatnie przetestować na własnych danych - szczegóły na crazy-crm.pl.