Skąd wzięła się tradycja malowania domów w Zalipiu?
Tradycja narodziła się pod koniec XIX wieku z czysto praktycznych pobudek – w dawnych izbach z otwartymi paleniskami dym tworzył ciemne plamy na ścianach. Z tego powodu gospodynie zaczęły malować na nich jasne plamy wapienne, czyli „packi”. Był to sposób na rozjaśnienie mrocznego wnętrza. Z czasem proste formy ewoluowały w kompozycje kwiatowe, które zaczęto również malować na zewnętrznych ścianach budynków, studniach, płotach i wielu innych miejscach.

Czytaj także: Darmowy pobyt na greckiej wyspie. Jest tylko jeden warunek
Jak Zalipie stało się sławne na całym świecie?
Globalna rozpoznawalność Zalipia to zasługa Felicji Curyłowej – wybitnej malarki i działaczki społecznej. To właśnie dzięki jej determinacji wieś zyskała rozgłos na całym świecie, a jej zagroda służy dziś jako filia Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Sława tej wsi dotarła nawet do Azji. Japońskie stowarzyszenie Biur Podróży umieściło Zalipie na liście 30 miejsc w Europie, które warto zobaczyć, dzięki czemu turyści z Japonii to dość częsty widok w tamtych okolicach.
Czytaj także: Ta miejscowość ma najdłuższą nazwę w Polsce? 29 liter i koszmar obcokrajowców
Dlaczego warto odwiedzić Zalipie?
Przede wszystkim jest to miejsce, które nie przestaje zachwycać, niezależnie od pory roku. Wizyta w Zalipiu to zdecydowanie niezapomniane doświadczenie estetyczne, ukazujące siłę polskiej tradycji oraz ludową kreatywność.
Centrum życia kulturalnego stanowią dwa miejsca – Dom Malarek, oferujący warsztaty oraz opiekujący się artystami, oraz kościół parafialny pw. św. Józefa, którego wnętrze pokryte jest malowanymi i haftowanymi kwiatowymi motywami. Natomiast kluczowym dla podtrzymywania tradycji oraz promującym region wydarzeniem jest coroczny konkurs „Malowana Chata”, odbywający się w weekend po Bożym Ciele. Artystki i artyści odnawiają wtedy swoje kwiatowe dzieła, na nowo wypełniając Zalipie świeżymi kolorami.

Zalipie to bez wątpienia najpiękniejsza wieś w Polsce, jednak należy pamiętać, że nie jest to sztucznie stworzony skansen, tylko autentyczna, żywa wieś. Dlatego każdy turysta powinien szanować prywatność mieszkańców, którzy malują swoje domy przede wszystkim dla siebie i tradycji przodków.
- Żarzące węgle, wywar z jaszczurki i zakopywanie w ziemi. Tak przed laty „leczono” na polskiej wsi
- Szokujące przesądy ciążowe. W co wierzyły nasze prababki?
- Nie mogły doić krów ani piec chleba. Jak nasze prababki radziły sobie z miesiączką w świecie pełnym przesądów?
- Dziś to nie do pomyślenia. Tak wyglądały porody naszych prababek
- Od stycznia wielkie zmiany w Małopolsce. Rewolucja na mapie
