Matteo Brunetti i Izabela Skierska odpadli z „Tańca z gwiazdami”
W trzecim odcinku „Tańca z gwiazdami” doszło do kolejnej eliminacji. Zagrożone były dwie pary: Matteo Brunetti i Izabela Skierska oraz Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś. Program opuścił pierwszy z wymienionych duetów. Werdykt wzbudził ogromne emocje, nie tylko u uczestników, ale i widzów. Brunetti nie krył, że kompletnie nie spodziewał się, że to on odpadnie.
Czuję rozczarowanie. Każdy chce dotrzeć jak najdalej i bardzo chciałem do finału (śmiech). Było to moje marzenie, które się nie spełni, czyli jakaś inna droga się pojawiła. Bardzo dużo w to włożyłem – podkreślił w rozmowie z Pomponikiem.
„Taniec z gwiazdami”. Julia Suryś zabrała głos po werdykcie
Jak na werdykt zareagowała druga zagrożona para? Julia Suryś w rozmowie z RMF FM przyznała, że oczekiwanie na werdykt było dla nich stresujące. „Byliśmy zagrożeni, więc się baliśmy” – powiedziała.
Zapytana o to, czy poczuli ulgę, że jednak to nie oni odpadli z programu, podkreśliła, że jest to bardzo dziwna sytuacja, w której pojawiają się mieszane emocje. Przede wszystkim jest jej bardzo przykro, że z programem pożegnała się jej przyjaciółka i gdyby mogła, odstąpiłaby jej swoje miejsce. Z drugiej strony wie jednak, że jest w programie po to, aby doprowadzić swojego podopiecznego jak najdalej.
„To jest bardzo dziwna, wyjątkowa sytuacja. Ja z Izą jestem bardzo blisko, przyjaźnimy się, więc z jednej strony cieszysz się, że przechodzisz dalej i wiesz, że to nie jest program o tobie i że tak naprawdę chcę doprowadzić Piotra jak najdalej”- tłumaczyła.
Ale z innej strony darzę Izę tak dużą sympatią, że mam ochotę jej odstąpić to miejsce.
Suryś dodała, że zasady programu są nieubłagane, przez co prędzej czy później niemal wszystkie pary odpadną.
Jestem w tym wszystkim taka rozdarta, ale niestety taki jest ten program. Ktoś musi odpaść, na każdego przyjdzie kolej. Z jednej strony jest więc ulga, a z drugiej – pozostaje jakiś niesmak - podsumowała w rozmowie z RMF FM.
Post on Instagram

