Wielkie zmiany u Macieja Zakościelnego
O Macieju Zakościelnym ostatnio było głośno m.in. w kontekście jego nowej roli w międzynarodowej produkcji „Zróbmy sobie przerwę”. Od wielu miesięcy huczy także od plotek o jego relacji z Sarą Janicką, z którą jesienią 2024 roku dotarł do finału w programie „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. Niedawno pojawiły się nawet pogłoski, jakoby mieli być już po ślubie. Tancerka wymownie skomentowała te doniesienia:
Tymczasem dwa lata po udziale Macieja Zakościelnego we flagowym show Polsatu stacja zdecydowała się powierzyć mu nowe zadanie. O tym, że zostanie nowym gospodarzem formatu, który wcześniej gościł na antenie TVN, mówiło się od dłuższego czasu. Teraz wszystko się potwierdziło.
Zakościelny oficjalnie potwierdził plotki
Po tym, jak TVN zrezygnował z programu „Lego Masters”, przejmuje go Polsat – podobnie jak wcześniej było z „Tańcem z gwiazdami” czy „Milionerami”. Stacja ogłosiła już oficjalnie, że nowym prowadzącym będzie Maciej Zakościelny. Dotychczas show prowadził Marcin Prokop.
„Swój udział w ‘Lego Masters’ w roli gospodarza traktuję nie tylko jak kolejne wyzwanie zawodowe, ale też niezwykle ekscytującą przygodę. Nasz program nie jest wyłącznie zabawą dla uczestników. Zależy nam na tym, aby stanowił on również inspirację dla widzów, dla całych rodzin. Mam nadzieję, że będziemy kopalnią pomysłów dla młodszych i starszych fanów klocków Lego, którzy w długie jesienne czy zimowe wieczory lubią spędzać czas rodzinnie na wspólnej zabawie” – mówi Zakościelny.
Choć Polsat nie podał jeszcze konkretnej daty premiery nowego sezonu zatytułowanego „Lego Masters. W drodze”, to ujawnił nieco szczegółów. Obok Macieja Zakościelnego w programie będzie pojawiać się Pola Lisowicz, znana z jury edycji nadawanych jeszcze przez TVN.
„Tym razem wyzwania związane z tworzeniem z małych, kolorowych elementów wielorakich konstrukcji zyskały nowy wymiar, bo są ściśle związane z miejscami realizacji” – informuje Polsat i dodaje, że ekipa programu zawita m.in. do Wrocławia, podziemi historycznej kopalni w Zabrzu, na tor kartingowy w Lublinie czy do Bielska-Białej, czyli kolebki polskich filmów animowanych.

