Mateusz Damięcki o roli w „Lalce”. „Dziś Starski mógłby być królem Tindera”

Nowa ekranizacja „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego wchodzi dziś do kin. Mateusz Damięcki, który wciela się w Kazimierza Starskiego, opowiedział PAP Life o pracy nad rolą.
Maria Dębska i Mateusz Damięcki w filmie „Lalka”, źródło: materiały prasowe

„Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego od dziś w kinach

To ważny dzień dla polskiej kinematografii. Po dwóch latach od pierwszych zapowiedzi, dziś nowa adaptacja „Lalki” Prusa wchodzi do kin. Zadania ekranizacji jednej z najsłynniejszych polskich powieści podjął się Maciej Kawalski. Do obsady filmu zaangażowana została cała plejada polskich gwiazd, m.in. Mateusz Damięcki, który wciela się w postać Kazimierza Starskiego.

Post on Instagram

Mateusz Damięcki jako Kazimierz Starski

Mateusz Damięcki w rozmowie z PAP Life przyznał, że ucieszył się z już z samej propozycji udziału w nowej ekranizacji „Lalki”. Kiedy dowiedział się, że zagra Kazimierza Starskiego, jego entuzjazm jeszcze wzrósł. Znał powieść Bolesława Prusa i wiedział, że Starski jest ważną przeciwwagą dla Stanisława Wokulskiego.

Miałem stuprocentową pewność, że przy montażu jego nie uda się wyciąć – zażartował aktor.

W powieści Starski reprezentuje świat arystokracji pozbawionej skrupułów, przyzwyczajonej do przywilejów i przekonanej, że wszystko jej się należy. 

To, że jest fircykiem, bawidamkiem, że ma taki, a nie inny charakter, również było dla mnie ogromną zachętą, żeby zmierzyć się z tą postacią- dodał aktor.

Praca nad rolą wymagała także zaangażowania w warstwę wizualną. Aktor miał w filmie 16 kostiumów i wystąpił w 14 scenach. Przed wejściem na plan spędzał nawet 20–30 minut w papilotach, ponieważ Starski nosi charakterystyczne loczki.

Czytaj: Marek Kondrat wraca na ekran po niemal 20 latach. „Aktor cały czas we mnie tkwi”

Kim byłby Starski dzisiaj? „Królem Tindera” i celebrytą

Zapytany przez PAP Life o współczesne wcielenie Kazimierza Starskiego, Mateusz Damięcki nie miał wątpliwości. Jego zdaniem bohater mógłby być youtuberem, celebrytą, a nawet „królem Tindera”. Doskonale pasowałby do świata, w którym popularność często staje się wartością samą w sobie.

Nie mam zielonego pojęcia, co kobiety widzą w takich Starskich. Nie sądzę, żeby gdyby sytuacje się odwróciły, ja bym był w stanie zwrócić uwagę na kobietę pokroju Starskiego. W pewnym sensie dziwię się Wokulskiemu, że tak bardzo zależy mu na Izabeli Łęckiej. Ten wątek miłosny zawsze będzie nas wszystkich interesował. Izabela Łęcka troszkę przypomina Starskiego w kobiecym wydaniu – wyznał aktor.

Aktor zauważył również, że Starski byłby jednocześnie podziwiany i krytykowany. Grana przez niego postać jest pewna siebie, efektowna i skupiona na sobie. Nie przejmuje się oceną osób spoza własnego środowiska. Media społecznościowe mogłyby więc stać się dla niego naturalnym miejscem autopromocji.

Zobacz: To ona wcieli się w Izabelę Łęcką. Kamila Urzędowska zdradza kulisy castingu do „Lalki”

Źródło: PAP Life

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: