Pechowy start „Tańca z gwiazdami 19” w Polsacie
Jeszcze zanim na początku września Polsat ruszył z dziewiętnastą edycją show „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”, z programu wycofały się dwie osoby. Choć stacja już oficjalnie ogłaszała udział Andrzeja Rosiewicza, ostatecznie wszystko musiała odwołać z uwagi na stan zdrowia artysty. Media obiegły też wieści o rezygnacji podcastera Żurnalisty.
W ostatnich tygodniach niepokojące doniesienia zza kulis „Tańca z gwiazdami” wcale nie ustały. Fani zaczęli drżeć o tancerki: Estelle Francois i Julię Suryś. Obie zaczęły mierzyć się z problemami zdrowotnymi, przez które ich udział w programie stanął pod znakiem zapytania. Jak się okazuje, w pewnym momencie nad swoją przyszłością w show Polsatu zaczął na poważnie zastanawiać się również taneczny partner jednej z nich.
Piotr Gumulec o rezygnacji z „Tańca z gwiazdami”
Choć Piotr „Guma” Gumulec z odcinka na odcinek coraz bardziej zachwyca zarówno widzów, jak i jurorów, w nowym wywiadzie przyznał, że w ostatnim czasie w jego głowie pojawiały się różne wątpliwości. Krytycznym momentem były dla niego przygotowania do rumby. To wtedy zaczął myśleć o odejściu z „Tańca z gwiazdami”.
„Był kryzys przy rumbie i to taki poważny, że naprawdę myślałem, że nie wystąpię po prostu. Powiedziałem, że no nie. Julia mówi: ‘No dobra, to zadzwoń do Polsatu, powiedz, że ciebie nie ma w niedzielę i tyle’” – wyznał w rozmowie z „Party”, dodając że w tamtej chwili był gotowy „wziąć plecak, wyjść i iść jak Forrest Gump przed siebie”.
Dla Piotra „Gumy” Gumulca nieocenione okazało się wsparcie jego tanecznej trenerki i innych członków ekipy. „Po dwóch dniach, po mega gigantycznym wsparciu Julii, Jacka [Jeschke] i całej ekipy, udało się rumbę zatańczyć i weszliśmy w ten odcinek rodzinny, gdzie już było turbo, turbo przyjemnie” – skwitował. Julia Suryś dodała zaś, że często takie momenty stanowią dla uczestników przełom.
„Ja jestem z odcinka na odcinek coraz bardziej zachwycona i coraz bardziej wymagająca, bo widzę, że [on] może. (…) Jest duży potencjał, którego od początku nie było widać. On musiał sobie to wszystko wypracować krok po kroku. Ale ja też wiem już z doświadczenia, że są takie momenty, w których czasami coś kliknie i następuje jakiś taki przełom, i później te kroki moja gwiazda stawia dużo większe i dużo szybciej je stawia. I to rzeczywiście się wydarzyło, z czego się cieszę” – skwitowała.

