Film o Lady Pank trafił na Netflixa. Widzowie oceniają: „Chciałbym naprawdę zrozumieć, jaki był zamysł...”

Fani twórczości Lady Pank, a także po prostu miłośnicy filmów, mogą od kilku dni oglądać na Netflixie produkcję o twórczości i życiu Jana Borysewicza. W rolę gitarzysty wcielił się debiutant – Mikołaj Bukrewicz. Jak Polacy oceniają obraz wyreżyserowany przez Kristoffera Rusa?
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
fot. Z. Woińska, źródło: Netflix
  • ● Film „Mniej obcy” w reżyserii Kristoffera Rusa to biografia Jana Borysewicza, gitarzysty i współzałożyciela Lady Pank.
  • ● Produkcja dostępna na Netflixie spotkała się z mieszanymi opiniami.
  • ● Na Filmwebie zdobyła średnią ocenę 6,4/10.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Mniej obcy”: film o Janie Borysewiczu na Netflixie

Kristoffer Rus, twórca serii „Za duży na bajki”, postanowił zająć się legendą polskiej muzyki. Polsko-szwedzki reżyser nakręcił film o Janie Borysewiczu – multiinstrumentaliście, ale przede wszystkim gitarzyście i współzałożycielu grupy Lady Pank. 

Fabuła produkcji „Mniej obcy” śledzi losy niepokornego gitarzysty, którego pasja do muzyki i niezłomność w podążaniu za marzeniami prowadzi prosto na szczyt polskiej sceny rockowej. Sukces niesie jednak ze sobą wysoki koszt: rodzinne tragedie, osobiste upadki, konflikty z władzą oraz balansowanie na cienkiej granicy między artystycznym geniuszem a autodestrukcją.

Choć osią narracji filmu są losy lidera Lady Pank, „Mniej obcy” to coś więcej niż klasyczna biografia muzyczna. To historia człowieka, który spełnia swoje największe marzenie, by wkrótce przekonać się, jak wysoką cenę trzeba czasem za nie zapłacić. Na tle schyłkowego PRL-u opowiadamy o muzyku, dla którego rock ’n roll był czymś więcej niż rozrywką – był wolnością, buntem i szansą na życie według własnych zasad – mówił Rus.

Post on Instagram
Zobacz także
Watykan protestował, cenzorzy wycinali sceny. Ten film w końcu trafia do polskich kin
Po 55 latach od premiery jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii kina ponownie trafi do polskich kin. „Diabły” Kena Russella, przez lata blokowane przez cenzurę i Watykan, zostaną pokazane w nieocenzurowanej wersji.

Widzowie oceniają film o Lady Pank

7 października obraz ukazał się w dystrybucji Netflixa i przyciągnął przed ekrany tłumy Polaków. Po niecałym tygodniu na Filmwebie uzbierał niemalże 6 tysięcy ocen użytkowników, które przełożyły się na średnią 6,4 w dziesięciogwiazdkowej skali. Czy jest to wybitna ocena? Raczej niekoniecznie. Internauci, których całość nie porwała, swój zawód argumentują tym, że produkcja jest powierzchowna i brakuje w niej głębi. Powtarzają się też głosy mówiące, że całość prezentuje się bardzo „netflixowo”, co w tym wypadku nie jest zaletą. 

  • Moje fanowskie serce krwawi. Odpalcie sobie dowolny wywiad z Jankiem Borysewiczem, a znajdziecie tam więcej głębi, treści i serca niż w całym tym filmie. Powierzchowny i generyczny biopic, niegodny najwybitniejszego gitarzysty rockowego polskiej sceny muzycznej. 

  • Chciałbym naprawdę zrozumieć, jaki był zamysł na tę produkcję, ale po prostu nie mogę.

  • Wyszło powierzchownie, bez większego pomysłu na wykorzystanie potencjału postaci.

  • To chyba najgorszy taki biograficzny dokument, jaki widziałam. Tak w ogóle nie było ani jednej pauzy, cały czas coś się dzieje, jakby chcieli zrobić streszczenie jego całego życia w tak krótkim czasie, do tego ta narracja, która wywoływała na mym ciele ciary żenady.

Post on Instagram

Nie można jednak powiedzieć, że zadowolonych oglądających w ogóle nie ma. Są użytkownicy, którzy wystawili 9, nawet 10 gwiazdek, a argumentują to tym, że film świetnie się ogląda i dzięki niemu można poznać życie Borysewicza. Chwalony jest też debiutujący Mikołaj Bukrewicz, który zagrał główną rolę. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w niektórych przypadkach przyczyną jest sentyment do zespołu, a nie warsztat Kristoffera Rusa. 

Dla mnie podróż sentymentalna. Uwielbiam Lady Pank i byłem na ich koncercie jako dzieciak w Lubinie – pisze internauta, który ocenił obraz na 10 gwiazdek.

Zobacz także
Tego aktora kochają wszyscy Hollywood. Filmy z jego udziałem zaraz znikną z Netflixa
Netflix szykuje kolejne zmiany w swojej bibliotece. Wkrótce z serwisu znikną dwa widowiskowe filmy Marvela z Tomem Hollandem – aktorem, którego rola młodego superbohatera podbiła serca widzów na całym świecie. Sprawdzamy, do kiedy można je oglądać i…
Czytaj dalej: