Przed zimą rozsyp to na trawniku. Wiosną murawa rośnie bujna i zielona

Jesienią trawnik potrzebuje czegoś zupełnie innego niż latem. Odpowiednia pielęgnacja może pomóc mu przetrwać chłodne miesiące i lepiej przygotować się do wiosennej regeneracji. Jest jednak pewien haczyk: nie każdy nawóz będzie dobrym wyborem, a pośpiech może przynieść więcej szkody niż pożytku.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Przed zimą rozsyp to na trawniku. Wiosną murawa rośnie bujna i zielona, źródło: Shutterstock
  • ● Jeden składnik może mieć szczególne znaczenie dla kondycji murawy przed zimą.
  • ● Nie każdy popularny sposób na zazielenienie trawnika sprawdzi się jesienią.
  • ● Zanim sięgniesz po nawóz, sprawdź, czy pogoda i stan murawy w ogóle na to pozwalają.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Po intensywnym sezonie trawnik musi przygotować się na chłody, a odpowiednia pielęgnacja może pomóc jej przetrwać zimę w dobrej kondycji. Nie chodzi jednak o to, by za wszelką cenę pobudzać trawę do wzrostu. Liczy się właściwy dobór nawozu, odpowiedni termin i umiar.

Trawnik jesienią. Ten składnik ma znaczenie

Na opakowaniu nawozu znajdziemy oznaczenie NPK, czyli informację o zawartości azotu, fosforu i potasu. Jesienią warto zwrócić szczególną uwagę na ostatni z tych składników. Potas uczestniczy w regulowaniu gospodarki wodnej roślin i wspiera ich funkcjonowanie w trudniejszych warunkach. Jego odpowiednia ilość może pomóc trawie lepiej przygotować się na stres związany z chłodem i zmienną pogodą. Nie oznacza to jednak, że każdy trawnik potrzebuje dodatkowej dawki tego pierwiastka. Fosfor wspiera między innymi rozwój korzeni, ale jeśli gleba zawiera go wystarczająco dużo, kolejne porcje nie muszą przynieść żadnych korzyści. Najprostszym rozwiązaniem jest gotowy nawóz jesienny przeznaczony do trawników. Zwykle zawiera mniej azotu niż preparaty stosowane latem.

Nawóz letni. Lepiej nie stosować go bez zastanowienia

Azot jest potrzebny trawie przez cały sezon, również jesienią. Problem pojawia się wtedy, gdy dostarczymy go za dużo, w niewłaściwej formie lub w nieodpowiednim momencie. Szybko działający azot może pobudzić intensywny wzrost liści. Tymczasem przed zimą nie zależy nam na bujnych, miękkich przyrostach, które mogą być bardziej podatne na uszkodzenia i niektóre choroby. Dlatego nie warto automatycznie wykorzystywać jesienią resztek nawozu przeznaczonego do letniego zazieleniania murawy. Lepiej sprawdzić skład preparatu i upewnić się, że nadaje się do stosowania o tej porze roku.

Jesienne nawożenie. Pięć kroków, o których warto pamiętać

Jeśli trawnik rzeczywiście potrzebuje dodatkowych składników odżywczych, ważne jest nie tylko to, czym go nawozimy, ale również sposób przeprowadzenia zabiegu. 

  1. Usuń liście. Gruba, mokra warstwa ogranicza dostęp światła i zatrzymuje wilgoć. 
  2. Przed nawożeniem warto dokładnie oczyścić murawę. Skoś trawę, jeśli nadal rośnie. Jesienią nie należy ścinać jej zbyt krótko. Zwykle można pozostawić źdźbła o wysokości około 5 cm, dostosowując koszenie do tempa wzrostu i warunków. 
  3. Sprawdź stan gleby. Powinna być lekko wilgotna, ale nie podmokła. Nie należy nawozić trawnika zalanego wodą. 
  4. Rozsyp nawóz równomiernie. Pomocny może być siewnik. Koniecznie przestrzegaj dawkowania podanego przez producenta. 
  5. Podlej murawę, jeśli zaleca to producent. Granulki nie powinny długo zalegać na źdźbłach, ale sposób postępowania zależy od konkretnego preparatu. 

Ważne jest również sprawdzenie prognozy pogody. Nie rozsypuj nawozu na zamarzniętej glebie ani tuż przed ulewnym deszczem. Składniki mogą zostać wypłukane, zanim trawa zdąży je wykorzystać.

Koniec października. Czy to już za późno?

Jesienne nawożenie najczęściej przeprowadza się we wrześniu lub na początku października. Pod koniec miesiąca nadal może być możliwe, ale wszystko zależy od pogody, temperatury gleby, kondycji murawy i zaleceń producenta. Jeśli jesień jest łagodna, trawa nadal rośnie, a ziemia nie jest zimna ani podmokła, można rozważyć zastosowanie nawozu przeznaczonego na ten okres. Zabieg powinien jednak odbyć się przed nadejściem przymrozków, o ile pozwalają na to warunki i instrukcja preparatu. Nie warto traktować końca października jako nieprzekraczalnego terminu. Jeśli trawa przestała rosnąć, nie próbuj nadrabiać zaległości nawozem. W takiej sytuacji rozsądniej poczekać do wiosny.

Popiół i skórki bananów. Czy sprawdzą się na trawniku?

Nie każdy domowy sposób na nawożenie ogrodu będzie dobrym rozwiązaniem. Niektóre naturalne materiały zawierają składniki mineralne, ale nie zawsze dostarczają ich w odpowiedniej ilości i proporcjach. Popiół z czystego drewna zawiera między innymi potas i wapń, ale może mocno podnosić pH gleby. Z tego powodu nie należy rozsypywać go na trawniku bez sprawdzenia, czy rzeczywiście jest potrzebny. Skorupki jaj składają się głównie z węglanu wapnia. Rozkładają się powoli, dlatego nie są szybkim sposobem na poprawę kondycji murawy. Skórki bananów zawierają składniki mineralne, jednak rozrzucanie ich po trawniku nie zapewnia równomiernego nawożenia. Alternatywą może być odpowiednio dobrany nawóz organiczny albo cienka warstwa dojrzałego, przesianego kompostu. Trzeba jednak uważać, by nie przykryć nim źdźbeł grubą warstwą.

Kiedy lepiej zrezygnować z nawożenia?

Dodatkowe nawożenie nie jest konieczne w przypadku każdej murawy. Jeśli trawnik jest gęsty, zdrowy i rośnie na zasobnej glebie, może nie potrzebować kolejnej porcji składników odżywczych.

Z zabiegu lepiej zrezygnować, gdy:

  • gleba jest zamarznięta lub podmokła;
  • trawa zakończyła już wzrost;
  • niedawno zastosowano inny nawóz;
  • nie wiadomo, co jest przyczyną pogorszenia wyglądu murawy.

Żółte plamy nie zawsze oznaczają niedobór składników odżywczych. Mogą być skutkiem chorób, suszy, zacienienia albo zbitej gleby. W takich przypadkach sam nawóz nie rozwiąże problemu, a niewłaściwie dobrany może dodatkowo zaszkodzić. Przed zimą warto przede wszystkim zadbać o porządek na trawniku, usunąć zalegające mokre liście i ocenić stan murawy. Nawóz powinien być kolejnym krokiem tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest potrzebny.

Źródło: dom.wprost.pl

Czytaj dalej: