Historyczny wynik po decyzji Górniak
W niedzielę 18 października osiem par stanęło na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, by zawalczyć o miejsce w programie. Tym razem rywalizacja odbyła się w klimacie niezapomnianych utworów z produkcji Disneya. Wieczór uświetniły występy Natalii Kukulskiej i Edyty Górniak, która to zasiadła między jurorami, by oceniać zmagania uczestników.
Górniak nie mogła wyjść z podziwu po każdej z prezentacji. Wszystkim duetom wystawiła dziesięć punktów, ale najwięcej zdecydowanie mówi się o tym, co wydarzyło się po występie Dominika Rupińskiego. Iwona Pavlović określiła jego jive’a jako „najlepszego ever”. Influencer zdobył łącznie pięćdziesiąt punktów, co było możliwe dzięki obecności piątej jurorki.
Edyta Górniak: „niewdzięczny moment”
Na otwarciu odcinka Edyta Górniak wykonała legendarny już „Kolorowy wiatr”, a następnie zasiadła między jurorami, by oceniać występy. Każdy z nich zrobił na wokalistce ogromne wrażenie i nie ukrywała, że trudno jej uwierzyć w fakt, iż nie jest to rywalizacja profesjonalnych tancerzy. W rozmowie z RMF FM przyznała, że choć czuła się w programie bardzo dobrze, eliminacja jednej z par to zawsze niezwykle trudny moment dla wszystkich:
Nie mogłam sobie wyobrazić, że w ogóle ktoś odpadnie. To jest taki niewdzięczny moment programu. To też generuje emocje, bo publiczność się przywiązuje.
Wokalistka zdradziła też, że każdy raz, kiedy może zaśpiewać „Kolorowy wiatr”, jest dla niej wyjątkowy: „Wiem, że on przybliża serca do siebie i on jednoczy pokolenia. To bardzo wdzięczny utwór, który pokochały miliony”.
Post on Instagram

