Co wydarzyło się w „Tańcu z gwiazdami”
Siódmy odcinek „Tańca z gwiazdami” ukazał się w Polsacie wieczorem 18 października. Pary stanęły do rywalizacji w rytmie utworów z produkcji Disneya i nie zabrakło ogromnych zaskoczeń. Duże wrażenie na jurorach zrobił występ Dominika Rupińskiego i Estelle Franocis, których jive został oceniony na 50 punktów. Było to możliwe dzięki Edycie Górniak – wokalistka w tym epizodzie dołączyła do jurorów, by oceniać układy wszystkich duetów.
Uwagę widzów zwróciła też Helena Englert, która coraz częściej pojawia się w „topkach” i najmocniejszych typach do finału. Artystka przyznała jednak, że choć jej przygoda z programem trwa, przeżywa coraz trudniejsze emocje. Tym razem z parkietem pożegnali się Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka.
Dominik Smaruj o zarobkach w „Tańcu z gwiazdami”
W minionym odcinku Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska zatańczyli taniec współczesny. Układ zachwycił jurorów, którzy nagrodzili duet 48 punktami – do kompletu zabrakło zaledwie dwóch. Aktor w rozmowie z Pudelkiem podkreślił, że jest bardzo wdzięczny za to niezwykłe doświadczenie, jakim jest udział w programie: „Teraz już naprawdę, miałem już w zeszłym tygodniu taką myśl: gdybyśmy odpadli, bo było nerwowo, to ja jestem wdzięczny za ten czas. Tu się tyle przepięknych rzeczy wydarzyło, że jeżeli to ma być ten moment, to ja totalnie go biorę”.
Dominik Smaruj poruszył też temat zarobków. Przyznał, że nie jest to łatwy temat w środowisku aktorskim, dlatego udział w „Tańcu z gwiazdami jest dla niego korzystny również z tego względu:
My musimy się naprawdę ostro logistycznie wyrobić, żeby mieć na rachunki, na opłaty, na to, żeby utrzymać nasze rodziny. Dlatego jestem wdzięczny temu programowi za to, że mogę trochę podreperować [budżet – przyp. red].
Post on Instagram

