Rafał Maserak we wzruszających słowach o zmarłych tancerzach z „Tańca z gwiazdami”

W atmosferze listopadowych refleksji Rafał Maserak, juror i tancerz „Tańca z gwiazdami”, wraca pamięcią do swoich zmarłych kolegów z parkietu – Żory Korolyova i Cezarego Olszewskiego. „Chłopaki gdzieś obserwują” – przyznał.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
fot. Wojciech Olkusnik, źródło: East News

Legendy parkietu, których już z nami nie ma

Przez lata na parkiecie „Tańca z gwiazdami” objawiło się wiele wyjątkowych osobowości. Na przestrzeni lat pożegnaliśmy kilka osób związanych z „Tańcem z gwiazdami”. Wśród nich byli: Żora Korolyov i Cezary Olszewski – tancerze, których występy do dziś pozostają w pamięci fanów show. 

Żora Korolyov – talent z Odessy

Żora Korolyov w 2003 roku przyjechał z Odessy do Polski. Podbił serca milionów widzów jako jeden z najbardziej charyzmatycznych tancerzy oraz choreografów „Tańca z gwiazdami”. Jego śmierć 21 grudnia 2021 roku w wieku 34 lat była dla wielu ogromnym szokiem. .

Cezary Olszewski – zwycięzca i trener gwiazd

Cezary Olszewski w „Tańcu z gwiazdami” występował jako trener w latach 2008–2010. Był partnerem m.in. Grażyny Wolszczak i Doroty Zawadzkiej. Natomiast z Magdaleną Walach zwyciężył w siódmej edycji programu. Zmarł 30 października 2023 roku w wieku 42 lat.

Rafał Maserak wspomina tancerzy z „TzG”. Padły wzruszające słowa

Święto Zmarłych i Zaduszki sprzyjają refleksjom i wspomnieniom o tych, którzy odeszli. Rafał Maserak przyznaje, że w tym czasie szczególnie myśli o swoich kolegach z parkietu: „To są takie momenty o tej porze roku, że wspominamy wspaniałych ludzi. Dzisiaj nawet ten temat poruszaliśmy w domu, że będziemy na cmentarzu to odwiedzimy właśnie grób Żory Korolyova. Od razu mi się też uśmiech pojawia na twarzy – miłe wspomnienia” – przyznał w rozmowie z Plejadą.

Żora Korolyov i Cezary Olszewski byli dla Maseraka nie tylko konkurentami, ale przede wszystkim bliskimi kolegami.

Tańczyliśmy w jednym programie, znaliśmy się, na jednym parkiecie konkurowaliśmy, jeździliśmy na szkolenia, więc to byli bardzo bliscy koledzy. Jest na pewno przykro i są takie momenty, że fajnie by było się spotkać, ale chłopaki gdzieś to obserwują.

Czytaj dalej: