„The Pitt” kontra „Ostry dyżur”
Spór o podobieństwa między serialami „The Pitt” i „Ostry dyżur” będzie miał dalszy ciąg. Kalifornijski sąd apelacyjny jednogłośnie odrzucił odwołanie Warner Bros. Television, otwierając Sherri Crichton drogę do procesu z udziałem ławy przysięgłych. Sherri Crichton jest wdową po Michaelu Crichtonie – pisarzu, scenarzyście i twórcy „Ostrego dyżuru”, jednego z najpopularniejszych seriali medycznych w historii telewizji. Zdaniem sądy roszczenia wdowy są na tyle uzasadnione, by mogły zostać szczegółowo zbadane w dalszym postępowaniu.
„The Pitt” i „Ostry dyżur”. Jakie podobieństwa wskazał sąd?
W uzasadnieniu, opisywanym przez portal „Variety”, sędziowie zwrócili uwagę na kilka wspólnych cech obu produkcji. Wśród nich znalazły się przede wszystkim:
- szpitalny oddział ratunkowy jako miejsce akcji,
- szybkie tempo opowiadania,
- obecność specjalistycznej terminologii medycznej,
- dosadne przedstawianie obrażeń pacjentów.
- motyw młodego, niedoświadczonego lekarza, który niedawno ukończył studia.
Zdaniem składu orzekającego zestaw tych elementów wystarcza do wstępnego uzasadnienia roszczeń Sherri Crichton.
Prawa do „Ostrego dyżuru” i tzw. frozen rights
Dlaczego wdowa po Michaelu Crichtonie domaga się procesu, skoro seriali medycznych opartych na podobnych założeniach powstało już co najmniej kilka? Parę lat temu popularnością cieszył się m.in. „New Amsterdam” czy „The Good Doctor”. W przypadku „Ostrego dyżuru” u podstaw sprawy leży umowa, którą Michael Crichton zawarł z Warner Bros. Television. Autor „Ostrego dyżuru” zastrzegł w niej tak zwane frozen rights, czyli „zamrożone prawa”. Takie postanowienie miało uniemożliwiać studiu tworzenie spin-offów i rebootów serialu bez zgody autora. „Ostry dyżur” powstał na podstawie scenariusza Crichtona z 1974 roku, inspirowanego jego własnymi doświadczeniami zdobytymi podczas studiów medycznych. Sherri Crichton w pozwie złożonym w sierpniu 2024 roku przekonywała, że Noah Wyle i John Wells najpierw planowali przygotować nowe wcielenie „Ostrego dyżuru”. Gdy nie uzyskali jej zgody, mieli – według jej stanowiska – zmienić koncepcję projektu. Warner Bros. konsekwentnie twierdzi natomiast, że „The Pitt” jest całkowicie niezależną produkcją.
Sąd nie kończy sprawy, ale twórcy serialu poza pozwem
Studio próbowało doprowadzić do oddalenia pozwu, powołując się na kalifornijską ustawę anty-SLAPP. Przepisy te mają chronić wolność wypowiedzi przed bezzasadnymi postępowaniami sądowymi. W ubiegłym roku sędzia Wendy Chang nie zgodziła się jednak na zakończenie sprawy na tym etapie, uznając, że wdowa przedstawiła wystarczające podstawy do jej kontynuowania. Sąd apelacyjny podtrzymał tę ocenę w odniesieniu do Warner Bros. Television. Jednocześnie oddalił roszczenia skierowane przeciwko kluczowym twórcom „The Pitt”: Noahowi Wyle’owi, Johnowi Wellsowi i R. Scottowi Gemmillowi. Nie stwierdzono bowiem dowodów, że mieli świadomość możliwego naruszenia praw wynikających z umowy Crichtona.
Sherri Crichton z zadowoleniem przyjęła decyzję sądu. W oświadczeniu podkreśliła, że chce przedstawić dowody przed ławą przysięgłych, a sprawa dotyczy nie tylko jej rodziny. Jej zdaniem ma ona znaczenie również dla praw pisarzy, twórców i ich spadkobierców. Ostateczne rozstrzygnięcie wciąż pozostaje więc przed sądem – albo, jeśli obie strony zdecydują się na takie rozwiązanie, przy stole negocjacyjnym.
Źródło: PAP Life
- Wybrano „najseksowniejszego żyjącego mężczyznę”. Tytuł trafił do gwiazdora znanego serialu
- Gościnni aktorzy w „The Pitt” muszą spełnić jeden warunek! Szokująca zasada Noaha Wyle’a
- Gorąco wokół hitu HBO. Twórcy „The Pitt” przerywają milczenie
- Zacznie się jutro. Nagradzany serial medyczny wraca na ekrany
- „The Pitt” hitem platformy Max. Właśnie zapadła ważna decyzja!


