„Wichrowe wzgórza”: kontrowersyjna reinterpretacja powieści Emily Brontë
Nowa wersja „Wichrowych Wzgórz”, wyreżyserowana przez laureatkę Oscara Emerald Fennell, trafiła do polskich kin w lutym. Produkcja niemalże od początku budziła kontrowersje na kilku polach – chodziło tutaj między innymi o decyzje castingowe i wiek odtwórców ról Cathy oraz Heathcliffa. Fani pierwowzoru upierali się, że aktorzy są znacznie starsi niż bohaterowie, których grają. Inną kwestią był angaż aktora, który wizualnie odbiegał od literackiego Heathcliffa, a także fabularne skróty i liczne sceny seksualne.
Ten duet zamieszał w głowach widzów
W głownej roli żeńskiej obsadzona została gwiazda „Barbie” czy „Legionu Samobójców” – Margot Robbie. Z kolei w Heathcliffa wcielił sie Jacob Elordi, który wyrasta na jednego z najpopularniejszych młodych aktorów w Hollywood. 28-latek nie tak dawno zbierał pozytywne recenzje za film „Frankenstein”, a obecnie możemy go oglądać w najnowszym sezonie serialu „Euforia”. Niezmiennie gra on tam postać Nate'a i trzeba przyznać, że to właśnie ta rola mocno przyczyniła się do wzrostu jego popularności. Jeszcze w tym roku widzowie będą mogli zobaczyć go w postapokaliptycznym obrazie Ridleya Scotta: „Gwiazdozbiór Psa”.
„Wichrowe wzgórza” numerem jeden na HBO Max
Na początku maja obraz trafił do streamingu – oglądać można go już na platformie HBO Max. Jak się okazuje, kontrowersje nie sprawiły, że zainteresowanie tytułem spadło. Wręcz przeciwnie – „Wichrowe wzgórza” to teraz najchętniej oglądany film w tym serwisie! Co jeszcze wybierają użytkownicy HBO Max? Popularnością cieszą się również takie tytuły, jak: „Anakonda”, „Teściowie 3” czy „Barbie”.
