Stanisława Celińska nie żyje. „Barwy szczęścia” żegnają aktorkę

Stanisława Celińska nie żyje. Aktorka filmowa i serialowa zmarła wczoraj w wieku 79 lat. W poruszających słowach pożegnali ją przyjaciele z serialu „Barwy szczęścia”, w którym grała przez ostatnie lata.
Stanisława Celińska. Fot. East News/@Facebook serialu "Barwy szczęścia"

Stanisława Celińska nie żyje

Nie żyje Stanisława Celińska. Aktorka teatralna, filmowa i serialowa, a także piosenkarka zmarła 12 maja w wieku 79 lat. Informację o jej śmierci przekazano na oficjalnym profilu artystki w mediach społecznościowych.

„Szanowni Państwo, z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia.  Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała (…)” – napisała Joanna Trzcińska, współprowadząca konto Celińskiej na Facebooku.

Stanisława Celińska grała w wielu filmach i serialach. W pamięci widzów zapisała się rolami w takich produkcjach, jak m.in.: „Noce i dnie”, „Nie ma róży bez ognia”, „Alternatywy 4”, „Samo życie”, „Mamuśki” i w wielu innych. W ostatnich latach aktorka występowała w „Barwach szczęścia”, które teraz żegnają odtwórczynię roli Amelii.

Barwy szczęścia” żegnają Stanisławę Celińską

Stanisława Celińska do obsady „Barw szczęścia” dołączyła w 2014 roku. Wcielała się w postać Amelii: matki Bruna (Lesław Żurek).

Z trudnym do wyrażenia smutkiem dzielimy się wiadomością o śmierci pani Stanisławy Celińskiej, aktorki, wokalistki i koleżanki z planu, której talent i wspaniała osobowość towarzyszyły nam przez wiele lat.

„W tej strasznej ciszy tak doniośle brzmią słowa: ‘Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się’. Pani Stanisławo, dziękujemy za tę lekcję, za bezcenne spotkania, którym zawsze towarzyszyły szczere emocje i inspirujące refleksje nad światem. Przyjaciele z serialu ‘Barwy szczęścia’” – napisano pod czarno-białym zdjęciem Celińskiej.

Smutek z powodu odejścia aktorki wyrazili w komentarzach aktorzy serialu TVP:

„Straszna wiadomość… Tak mi przykro. Będziemy bardzo, bardzo tęsknić” – napisała Anna Gzyra.

„Do zobaczenia, kochana” – dodała Adrianna Biedrzyńska. 

Czytaj dalej: