38 lat temu zadebiutował najgorszy polski film wszech czasów. Miał być polskim „Indianą Jonesem”

Miał być polską odpowiedzią na przygody Indiany Jonesa, zgromadził w kinach dziesiątki milionów widzów i przyciągnął aktorskie legendy. Choć od jego premiery mija dokładnie 38 lat, „Klątwa Doliny Węży” wciąż dzierży miano najgorszego polskiego filmu wszech czasów. Co zdecydowało o tym, że okrył się taką niesławą?
Kadr z filmu „Klątwa Doliny Węży”, fot. YouTube
  • ● „Klątwa Doliny Węży” to polski film przygodowy z 1983 roku, inspirowany serią o Indianie Jonesie.
  • ● Produkcja była realizowana w trudnych warunkach i mimo dużej frekwencji, została skrytykowana za słabe efekty specjalne, niedopracowaną scenografię i scenariusz.
  • ● Film zdobył miano najgorszego polskiego filmu wszech czasów, stał się jednak kultowy i inspiracją do powstania antynagród „Węże”.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Klątwa Doliny Węży” – o czym jest?

Film opowiada o pilocie Bernardzie Travenie (Roman Wilhelmi), który kradnie z buddyjskiej świątyni tajemniczą szkatułkę i zostaje przeklęty przez mnicha. Trzydzieści lat później profesor Jan Tarnas (Krzysztof Kolberger) odczytuje mapę, prowadzącą do tajemniczego artefaktu znajdującego się w Dolinie Węży, mającego dać władzę nad światem. Wraz z dziennikarką Christine Jaubert (Ewa Sałacka) bohaterowie wyruszają do Wietnamu, gdzie odkrywają podziemny kompleks pełen węży, niezwykłych posągów i śladów pozaziemskiej cywilizacji. Po zdradzie Travena Tarnas i Christine przeżywają dzięki pomocy mnicha oraz radzieckiego inżyniera Buturlina (Siergiej Desnitski). Tymczasem tajemnicza amfora trafia w ręce organizacji kierowanej przez dyrektora (Mikk Mikiver), a próba jej przetransportowania kończy się zaginięciem samolotu w różowym dymie.

Zobacz także
Kinowa wersja „Lalki” Kawalskiego to nie wszystko? „Jest taki wstępny plan, żeby za 3 lata wypuścić serial”
Premiera kinowej „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego przyciąga uwagą obsadą i rozmachem. Występujący w filmie Cezary Żak powiedział w jednym z wywiadów, że twórcy rozważają w przyszłości wydanie kilkugodzinnej wersji serialowej. Choć nie są to…

Jak powstała „Klątwa Doliny Węży”?

Za reżyserię „Klątwy…” odpowiada Marek Piestrak. Inspiracją do realizacji produkcji stały się opowiadania Roberta Strattona „Hobby doktora Travena”, publikowane w odcinkach w latach 1979–1980 na łamach czasopisma „Przekrój”. Film był odpowiedzią na popularną na Zachodzie serię przygód Indiany Jonesa, granego przez Harrisona Forda. Do produkcji zaproszono sławy polskiego kina i teatru, m.in.: Romana Wilhelmiego, Krzysztofa Kolbergera, Ewę Sałacką czy Leona Niemczyka.

 „Klątwa Doliny Węży” była realizowana w trudnych warunkach, przede wszystkim na terenie Wietnamu. Produkcja odniosła duży sukces frekwencyjny: w Związku Radzieckim obejrzało ją 25 milionów osób, a w Polsce – ponad milion. Do tego należy doliczyć widzów z innych państw bloku wschodniego. Nie dało się jednak nie zauważyć dużych niedociągnięć wizualnych i niskiego poziomu produkcji. Krytycy filmu Piestraka nadal najczęściej wskazują na niedopracowane efekty specjalne, skromną scenografię oraz mankamenty scenariusza. Reżyser po latach tłumaczył, że zdawał sobie sprawę z kiepskich rozwiązań filmowych i efektów wizualnych, podkreślał jednak, że w tamtych czasach – końcówce kina lat 80. – nic lepszego nie dało się zrobić.

Post on Instagram

Tak zły, że aż kultowy

Dziś film trafia do programów licznych przeglądów prezentujących produkcje uznawane za „najlepsze z najgorszych”. W internecie nie brakuje entuzjastycznych opinii widzów, którzy uważają go za obowiązkową pozycję dla miłośników kina. Tytuł produkcji zainspirował również nazwę „Węży” – antynagród przyznawanych najgorszym polskim filmom.

Zobacz także
Brendan Fraser powraca w wielkim stylu jako generał Eisenhower. Czy to najlepszy film o lądowaniu w Normandii od lat?
Trzy dni przed największym desantem morskim w historii generał Eisenhower musiał podjąć decyzję, od której zależały losy całej II wojny światowej. Film „Niebo nad Normandią” przenosi nas w same kulisy tych dramatycznych godzin, gdy o powodzeniu…
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: