Co obejrzeć na Netflixie?
Na Netflixie uwagę polskich subskrybentów przykuł film „Constantine”. Jest to obraz w reżyserii Francisa Lawrence’a – twórcy między innymi kilku produkcji z uniwersum „Igrzysk śmierci”, w tym najnowszego „Wschodu słońca w dniu dożynek”, który premierę będzie miał 20 listopada. Jego „Constantine” z 2005 roku to mroczny thriller fantasy oparty luźno na komiksach DC o Johnie Constantine’ie. W główną rolę wcielił się znany na przykład z „Matrixa” Keanu Reeves.
O czym jest film „Constantine”?
John Constantine jest cynicznym egzorcystą i człowiekiem, który potrafi widzieć anioły oraz demony ukrywające się wśród ludzi. Wie, że po śmierci czeka go piekło – w przeszłości próbował bowiem odebrać sobie życie. Próbuje więc odkupić winy, odsyłając demony z powrotem do piekła.
Do Constantine’a zwraca się policjantka Angela Dodson (Rachel Weisz), której siostra bliźniaczka Isabel miała popełnić samobójstwo. Angela nie wierzy jednak w oficjalną wersję wydarzeń, ponieważ Isabel była głęboko religijna i stanowczo potępiała samobójstwo. Śledztwo prowadzi Constantine’a do odkrycia spisku związanego z próbą sprowadzenia na Ziemię syna diabła – Mamona. Aby mógł on przejąć świat ludzi, potrzebuje potężnego medium oraz mistycznego artefaktu, Włóczni Przeznaczenia. Bohater musi powstrzymać nadciągającą katastrofę, konfrontując się nie tylko z demonami, ale też z aniołem Gabrielem i samym Lucyferem.
„Constantine” w TOP10 Netflixa
W ostatnich dniach „Constantine” oglądany jest przez wielu użytkowników Netflixa. Polacy tak licznie włączają tytuł, że trafił on na listę dziesięciu najpopularniejszych aktualnie pozycji w serwisie! W rankingu TOP10 zajmuje dziewiątą pozycję, wyprzedzając „Unabomber”. Przed nim uplasował się „Księgowy”, natomiast podium zajmują kolejno: „Zwierzęta”, „Mniej obcy” oraz „W ukryciu”.
Choć od premiery filmu minęło już wiele lat, „Constantine” cały czas może pochwalić się pozytywnymi recenzjami. Na FIlmwebie uzyskał on średnią ocen 7,4/10, a widzowie chwalą go między innymi za muzykę i rolę Reevesa. Pojawiają się głosy, że w połowie akcja niepotrzebnie zwalnia, ale należą one do mniejszości.
Jak na horror, to z pomysłem (chociaż opartym na mitologii), ale ogląda się z ciekawością, bo nie wszystko jest przewidywalne.
Constantine to jeden z tych filmów, gdzie już od początku jest niepokój strach i niesamowite sceny. Dźwiękowo bardzo finezyjnie, naprawdę świetnie, ale po chwili coś ucieka... Cały środek filmu zwalnia. Mamy śledztwo, mało akcji i strachu. Dopiero znowu końcówka nabiera tempa.
Keeanu uratował ten film, jak wiele innych.
Świetna adaptacja. Keanu Reeves jedna z lepszych ról. SUPER fabuła i historia.
Jeśli zaakceptować tę komiksowość i efekciarstwo, to film jest naprawdę dobry.
- Obiekt westchnień nastolatek z „Opowieści z Narnii” wziął ślub! Oto wybranka Bena Barnesa
- „Jedno z arcydzieł kinematografii”. Kultowy film sprzed 46 lat podbija HBO Max! Jest 7. najpopularniejszą produkcją w serwisie
- To on zagrał Janusza Panasewicza w filmie Netflixa. Widzowie zachwyceni castingiem: „Skóra zdjęta z oryginału”


