Najpopularniejszy film w Polsce
W polskich kinach obraz „Backrooms. Bez wyjścia” cieszy się bardzo dużą popularnością. Film zaliczył nawet najlepsze otwarcie, szczególnie jeśli o horrory w naszym kraju chodzi. Do kin ruszyło 206 299 widzów, a zyski wyliczono na 5 579 841,81 zł. Dla porównania najnowsza, piąta, część „Toy Story” przyciągnęła 178 405 widzów. A warto pamiętać, że był to numer jeden box-office’u i najlepiej sprzedający się amerykański film (za wyjątkiem Polski i Indii).
- Bardzo dobry film, mózg mi paruje od próby zinterpretowania wszystkiego! Najmocniejsza zaleta tego filmu to że odpowiedzi nie są podane na tacy i że jest masa ukrytych szczegółów.
No, no, ciekawy i udany eksperyment.
Bardzo intrygujący, choć ciągle pełen niedoskonałości współczesny horror wyrosły z fascynacji popularnych mediów i środków wyrazu: niezależnych grach wideo opartych na ucieczce przed gigantycznym potworem, wysokobudżetowych survival horrorach, „forczanowych” wątkach, filmach found footage, miejskich legendach, creepypastach i teoriach spiskowych. Interesujący formalnie i technicznie, z doskonałą scenografią niekończących się żółtych pokojów. Solidnie zagrany, budzący niepokój i grozę ze świetnym klimatem pomiędzy namacalną rzeczywistością, a koszmarną onirycznością.
– piszą widzowie na Filmwebie.
O czym jest film „Backrooms. Bez wyjścia”?
Główny bohater, Clark, niespodziewanie odkrywa w piwnicy swojego sklepu tajemnicze przejście, które prowadzi go do labiryntu korytarzy. Informuje o tym swoją terapeutkę – ta jednak nie bierze go „na serio” i podejrzewa, że to tylko omamy związane z coraz słabszym stanem psychicznym. Sytuacja zmienia się, gdy Clark przestaje przychodzić na umówione wizyty. Zaniepokojona dr Mary postanawia sprawdzić, co stało się z jej pacjentem – rozpoczyna śledztwo, podczas którego zaczynają dziać się coraz to dziwniejsze rzeczy…
Post on Instagram
O co chodzi z „Backrooms”?
W przypadku tej czerwcowej premiery warto przypomnieć, że cała idea wzięła się z internetu. Na forach użytkownicy wymyślili uniwersum „Backrooms”, które cały czas uzupełniali o nowe postacie i poziomy. Wizję na ekran przeniósł nastoletni Kane Parsons, działający jako Kane Pixels. Nakręcił on filmy związane z tym światem, które zamieszczał na YouTubie. Lata po tym, mając dwadzieścia lat, wyreżyserował pełnometrażową produkcję o żółtych pomieszczeniach ze splątanymi korytarzami.
Źródło: Filmweb/Interia

