Jabłczyńska odpowiada Szelągowskiej. „Zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji”

Wygląda na to, że to dopiero początek zawirowań wokół kontynuacji „Nigdy w życiu”. Po tym, jak Dorota Szelągowska publicznie zwróciła się do Joanny Jabłczyńskiej, aktorka niemal natychmiast zareagowała. Odtwórczyni roli Tosi w ekranizacji powieści odniosła się do wypowiedzi córki Katarzyny Grocholi, pokazując też fragment rozmowy z autorką. „Teraz możecie podjąć kroki prawne, ponieważ zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji” – rozpoczęła.
Joanna Jabłczyńska, Dorota Szelągowska. Fot. TRICOLORS, Piotr Matusewicz, źródło: East News
  • Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu”, a rolę tę ma przejąć Agnieszka Żulewska, co wywołało spore kontrowersje i reakcje fanów oraz samych zainteresowanych.
  • Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi, zabrała głos w sprawie, a na jej słowa zareagowała sama Jabłczyńska.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Dorota Szelągowska i Joanna Jabłczyńska zabrały głos w mediach społecznościowych

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu” – ta wiadomość niedawno obiegła media i uruchomiła prawdziwą machinę odpowiedzi, komentarzy oraz oświadczeń. Najpierw do głosu ruszyli wierni fani przygód Judyty i jej bliskich, wyrażając swoje niezadowolenie z takiego obrotu spraw. Tymczasem Pudelek dotarł do wieści, że „nową” Tosią ma być Agnieszka Żulewska. Sama Jabłczyńska tłumaczyła, iż nie do końca rozumie postępowanie produkcji, ponieważ informacja o castingu nie została jej jasno przedstawiona. Z kolei autorka „Nigdy w życiu” oraz „Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później” wystosowała oświadczenie, które jednak zniknęło z Instagrama.

Wczoraj swój punkt widzenia w tej sprawie przedstawiła Dorota Szelągowska. Córka Katarzyny Grocholi m.in. zaapelowała do Joanny Jabłczyńskiej o zmianę zachowania. Ta nie pozostawiła tego bez odpowiedzi, pokazując korespondencję z autorką książek.

Dorota Szelągowska na nowym nagraniu

Dorota Szelągowska nagrała długie nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio do odtwórczyni roli Tosi w „Nigdy w życiu”.

„Osiągnęłam limit patrzenia, jak ktoś obraża i niszczy moją rodzinę; jak narastają okropne kłamstwa. Więc Asiu: ja widziałam tę korespondencję. Widziałam, jak jesteś zaproszona na zdjęcia próbne (…). Przegrałaś z Agnieszką Żulewską i to żaden wstyd przegrać z Agnieszką Żulewską, bo jest świetna. I nie zasługuje na to, co ją teraz spotyka z twojej winy. Zasugerowałaś, że Agnieszka dostała rolę, bo jakiś sponsor o tym zadecydował. I to jest nieprawda. To o tym mówiła moja mama, kiedy mówiła o krokach prawnych, bo nie wolno, Asiu, rzucać takich rzeczy (…).Wiesz, wydawało mi się zawsze, że to widz ma problem z tym, żeby odróżnić fikcję od rzeczywistości. I okazuje się, że nie. Asia, ty nie jesteś Tosią. Ty zagrałaś Tosię w filmie. Ja rozumiem, że ludzie cię tak postrzegają, ale nie jesteś Tosią (…). Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć ‘stop’. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu. Ja rozumiem, że jest ci przykro. Rozumiem, że jesteś rozczarowana i to jest okej. Czasem się przegrywa i nie trzeba wtedy podpalać całego świata, nie trzeba go niszczyć, bo ludzie na to nie zasługują, Asiu (…).”

Zobacz także
Dorota Szelągowska publicznie zwróciła się do Jabłczyńskiej. „Chciałabym cię prosić…”
O ekranizacji kontynuacji „Nigdy w życiu” wciąż jest głośno. Po tym, jak okazało się, że w obsadzie zabrakło Joanny Jabłczyńskiej, w sieci zaroiło się od rozmaitych komentarzy. W pewnym momencie głos w sprawie zabrała córka Katarzyny Grocholi:…

Córka Katarzyny Grocholi ograniczyła komentowanie wspomnianego nagrania, co nie uszło uwadze internautów. Z kolei sama Jabłczyńska wyznała, że nie może zobaczyć filmiku z pozycji swojego profilu, gdyż została „zablokowana”. Na swoim koncie odpowiedziała Szelągowskiej, publikując fragment wymiany zdań z Grocholą.

Teraz możecie podjąć kroki prawne, ponieważ zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji – zaczęła.

Joanna Jabłczyńska reaguje na wypowiedź Doroty Szelągowskiej

W dalszej części wypowiedzi również zwróciła się bezpośrednio do Doroty Szelągowskiej z pytaniem:

„Czy o tym castingu mówimy? Poproś może Mamę o całość korespondencji. Ta oczywiście nie będzie pełna, bo większość rozmów toczyła się telefonicznie, a tych rozmów z oczywistych powodów nagranych nie mam.”

Następnie podzieliła się z internautami swoimi przemyśleniami i emocjami, jakie pojawiły się u niej w związku z zaistniałą sytuacją:

„Ja też jestem cholernie zmęczona tą sytuacją. Wiem, że to miecz obosieczny, wiem, że Dorota ma dużo większe zasięgi, a armia trolli PRowych ruszyła od wczoraj i próbuje mnie zmieść z powierzchni ziemi. Marzę o tym, żeby to już się skończyło, ale nie mogę pozostawić prawdy samej sobie. Marzyłam też o tym, aby to produkcja sama powiedziała o innym wyborze Tosi i jakoś to uzasadniła w sposób nieurażający nikogo.”

Joanna Jabłczyńska odniosła się również do wyboru Agnieszki Żulewskiej, mówiąc:

„Zanim Dorota opublikowała swoje nagranie, zdążyłam opublikować wieczorem u siebie film, w którym wyraziłam jak bardzo mi szkoda Agnieszki Żulewskiej i o ironio, użyłam tych samych słów co Ty, Doroto - że przegrać w normalnym castingu z Agnieszką to byłby wręcz zaszczyt. Prosiłam produkcję, żebyśmy ustalili wspólną wersję dla mediów, ponieważ z pewnością nie uniknę pytań o brak tej roli. Dokładnie tak się stało. Też nie spodziewałam się do jakiej skali się to rozwinie i że mogą ucierpieć osoby, które tak bardzo cenię tj. Agnieszka Żulewska. Do tej pory, o ile mi wiadomo, produkcja nie ogłosiła tego oficjalnie. I nigdy nie chciałam publikować nawet treści tej wiadomości, z uwagi na Agnieszkę właśnie. I tak, dokładnie taki telefon dostałam od reżyserki castingu ‘że podmiot, który wykłada pieniądze na film, ma swoją kandydatką na Tosię’ i tyle. Mogło zaboleć? A na koniec napiszę, że niezależnie od wszystkiego zawsze ogromny szacunek za obronę Rodziny.


I nawet nie mogłam tej wypowiedzi zobaczyć na profilu Doroty, czy też wstawić komentarz pod nią, bo Dorota mnie zablokowała – zakończyła.

Co sądzicie o takim obrocie spraw?

Post on Instagram
Czytaj dalej: