- Britney Spears sprzedała prawa do swojego katalogu muzycznego firmie Primary Wave. Umowa obejmuje wszystkie utwory artystki, w tym jej największe hity, takie jak „…Baby One More Time”, „Gimme More” i „Toxic”.
- Primary Wave przejęło prawa do tantiem i zarządzania katalogiem. Wartość transakcji szacuje się na około 200 milionów dolarów.
- Britney od lat deklaruje chęć odejścia od przemysłu muzycznego; sprzedaż katalogu pozwoli jej skupić się na życiu prywatnym i nowych projektach, jednocześnie zabezpieczając zarządzanie jej dorobkiem na przyszłość.
Britney Spears sprzedała prawa do swojego muzycznego katalogu. Co to oznacza?
Britney Spears sprzedała prawa do swojego katalogu muzycznego niezależnemu wydawcy Primary Wave. Informację jako pierwszy podał portal „TMZ”, powołując się na dokumenty prawne podpisane 30 grudnia.
Primary Wave jest gigantem na rynku zarządzania dorobkiem artystycznym. W ich portfolio znajdują się już prawa do utworów takich legend jak Prince, Bob Marley, Stevie Nicks, The Notorious B.I.G. czy Whitney Houston. Firma specjalizuje się w komercyjnym wykorzystywaniu klasycznych katalogów – poprzez licencje filmowe, reklamowe, projekty sceniczne i wydawnicze.
Zgodnie z dokumentami Britney przekazała firmie swój udział własnościowy w katalogu. Oznacza to, że Primary Wave przejęło jej prawa do tantiem artystycznych oraz najprawdopodobniej prawa wydawnicze do utworów.
Britney Spears sprzedała „Toxic”, „Baby One More Time” i „Oops!… I Did It Again”
W ramach sprzedaży do Primary Wave trafiły prawa do m.in. największych hitów Britney Spears jak.: „…Baby One More Time”, „Oops!… I Did It Again”, „Toxic”, „Gimme More”, „Womanizer”, „Circus”, „Lucky”, „I’m a Slave 4 U” czy „Everytime”. To utwory, które ukształtowały popkulturę przełomu lat 90. i 2000. Britney wydała dziewięć albumów studyjnych w latach 1999–2016 i sprzedała ponad 150 milionów płyt na całym świecie. Spears jest autorką lub współautorką blisko 40 utworów ze swojego katalogu.
Czytaj więcej: „…Baby One More Time”, „Gimme More”, „Toxic” - pamiętacie największe przeboje Britney Spears?
Wytwórnia Sony Music nadal posiada i kontroluje prawa do nagrań jej muzyki. Oznacza to, że transakcja dotyczy głównie udziałów finansowych i zarządzania katalogiem. Mało prawdopodobne jest też, aby w ramach umowy sprzedano prawa do wizerunku i nazwiska artystki.
Przełomowa decyzja Britney Spears. Piosenkarka zarobiła fortunę
Szczegóły finansowe umowy nie zostały ujawnione. Nie podano oficjalnej kwoty, ale według zagranicznych mediów wartość umowy sięga „niskich dziewięciocyfrowych sum”. „TMZ” przekazało, że kwota była porównywalna do umowy Justina Biebera, który w 2023 roku sprzedał swój katalog za około 200 milionów dolarów. Ani Britney Spears, ani Primary Wave nie potwierdzili oficjalnie tej informacji.
Nie tylko Britney. Trend w branży muzycznej
Britney Spears dołącza do powiększającej się listy artystów, którzy zdecydowali się spieniężyć swój dorobek. W ostatnich latach podobne ruchy wykonali m.in.: Bruce Springsteen, Justin Bieber, Phil Collins, Justin Timberlake, Bob Dylan, Shakira, Stevie Nicks, Sting i zespół KISS.
Sprzedaż katalogu oznacza, że artysta otrzymuje jednorazową, bardzo wysoką wypłatę. W zamian nowy właściciel przejmuje prawo do zarządzania, licencjonowania i pobierania tantiem z utworów. Inwestor może także rozwijać katalog poprzez nowe projekty (filmy, reklamy, streaming).
Eksperci podkreślają, że katalogi muzyczne stały się atrakcyjnymi aktywami inwestycyjnymi, szczególnie w erze streamingu oraz rosnącej popularności muzyki rozrywkowej w filmach, serialach, reklamach i musicalach.
Czy to ostateczny koniec kariery Britney Spears?
Decyzja o sprzedaży katalogu następuje w momencie, gdy Britney Spears coraz częściej deklaruje chęć odejścia od przemysłu muzycznego. Od czasu wydania albumu „Glory” w 2016 roku, artystka nie wypuściła nowej płyty, a jej ostatnim występem był finał trasy „Piece of Me” w 2018 roku.
W styczniu opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym przekazała, że nie zamierza wracać na scenę:
Nigdy więcej nie wystąpię w Stanach Zjednoczonych z powodów, które są dla mnie niezwykle wrażliwe – napisała, dodając jednak, że marzy o występie w Wielkiej Brytanii lub Australii u boku swojego syna.
Czytaj więcej: Britney Spears wraca na scenę? Gwiazda planuje wspólne występy z synem
„Ona przeszła na emeryturę. Powtarzała wielokrotnie, że nie chce mieć nic wspólnego z przemysłem muzycznym. Zachowanie praw własności oznaczałoby, że wciąż musiałaby zatwierdzać i promować każde wydanie czy remiks. (…) Posiadanie katalogu przez artystów jest świetne — pod warunkiem, że nadal chcą wkładać w niego swoją kreatywną energię. Britney nie chce. Niech ktoś inny zadba o jej dorobek i będzie go rozwijał. (…) Teraz będzie mogła skupić się na nowych rzeczach. Sprzedaż katalogu oznacza też, że będzie miała więcej środków, które może zainwestować w przyszłość” – napisał jeden z fanów na portalu X (dawniej Twitter).
„Biorąc pod uwagę historię jej kurateli, ta decyzja ma naprawdę dużo sensu. Przekazanie katalogu w ręce profesjonalnego wydawcy zabezpiecza sposób zarządzania jej utworami w dłuższej perspektywie i zmniejsza ryzyko, że w przyszłości staną się one przedmiotem rodzinnych sporów lub walki o wpływy w ramach spadku. Teraz jej rodzina nie ma już dostępu do jej piosenek” – dodał inny internauta.
Spears, która w 2021 roku odzyskała wolność po 13 latach kurateli ojca, skupia się obecnie na życiu prywatnym i leczeniu traum z przeszłości, co opisuje w swojej bestsellerowej autobiografii „The Woman in Me”. 44-letnia „księżniczka popu” dziś prowadzi spokojniejsze życie i rzadziej pojawia się publicznie, choć pozostaje aktywna w mediach społecznościowych.


