Influencer odwiedził cukiernię Gessler i spróbował pączków. Jednoznaczny werdykt

Kuba Grochmalski, influencer prężnie działający na TikToku, postanowił przetestować pączki Magdy Gessler. Razem z przyjaciółką Mileną odwiedził cukiernie „Słodki Słony” w Warszawie. Czy jakość odpowiadała dość wysokiej cenie?
Influencer odwiedził cukiernię Gessler i spróbował pączków. Jednoznaczny werdykt, fot. AKPA, TikTok

Tłusty czwartek to święto wszystkich łasuchów, a w tym roku jednym z najgorętszych miejsc na słodkiej mapie Warszawy ponownie okazała się cukiernia „Słodki Słony”. Prowadzona przez Magdę Gessler oraz jej córkę Larę restauracja przyciągnęła tłumy – wśród nich nie zabrakło także popularnych influencerów. Kuba Grochmalski i Milena Pagórek postanowili sprawdzić, czy pączki z tej słynnej cukierni są warte swojej ceny.

Pączki za 25 zł? Kolejka nie maleje

Jak co roku, w „Słodkim Słonym” ustawiała się długa kolejka spragnionych pączków klientów. Mimo że za pączka z różą lub maliną trzeba było zapłacić 25 zł, a za wersje z adwokatem lub czekoladą ze śliwką jeszcze złotówkę więcej, chętnych nie brakowało. Influencerzy Kuba Grochmalski i Milena Pagórek, znana w sieci jako „pagorekogorek”, również dali się skusić i zakupili dwa pączki za łączną kwotę 50 zł.

Nie da się ukryć, że ceny pączków w „Słodkim Słonym” robią wrażenie. Kuba Grochmalski podkreślił: 

Za dwa pączki zapłaciliśmy 50 zł. Mam nadzieję, że te pączki będą bardzo, bardzo dobre, ale nie wiem, czy wynagrodzą mi tak dużą cenę.

„Smakuje jak pączki z dzieciństwa”

Influencerzy najpierw sięgnęli po pączka z różą. Grochmalski ocenił: 

— „Wydaje mi się, że mamy sporo nadzienia. (...) Obiektywnie, to jest bardzo dobry pączek. Smakuje jak takie pączki z dzieciństwa, które jadłem za dzieciaka jak chodziłem do podstawówki. Dużą rolę odgrywa ta skórka pomarańczy, ona jest wyczuwalna, intensywna. Jest dobry, ciężki, czuć, że był robiony na smalcu, (...) to też nie będzie każdemu podchodziło”.

Milena Pagórek również była pod wrażeniem: — „Ten ma w sobie coś naturalnego. (...) Jest taki mega mięsisty, nie jest napompowany sztucznie”.

Malinowy hit – „to nadzienie rozwala system”

Największe wrażenie zrobił jednak pączek z maliną. Pagórek nie szczędziła pochwał: 

— „O panie, wygląda to bardzo dobrze. O wow, (...) tu jest tyle maliny w malinie. (...) To jest mój nowy ulubiony pączek. Cudowny jest. Ta malina... kwaskowość z maliny się przebija. Macie mega dużo lukru, mega słodkiego pączka, który się idealnie łączy z takim lekko płynnym malinowym, lekko kwaśnym nadzieniem”.

Grochmalski wtórował jej słowom: 

To nadzienie rozwala system. Samo ciasto jest genialne, ale to, co robi tutaj największą robotę, jest nadzienie. (...) To naprawdę smakuje, tak jakbyście zebrali maliny z ogródka, zagotowali je i zrobili z nich nadzienie.

Ostateczny werdykt influencerów był jednak wyważony. Zgodnie przyznali, że choć pączki są smaczne, ich cena może być przesadnie wysoka. 

— „Myślę, że znajdziecie podobne pączki w rzemieślniczych piekarniach” — podsumował Kuba Grochmalski.

@kubagrochmalski

WYDAJEMY HAJS ŻEBYŚCIE WY NIE MUSIELI - test pączków od Magdy Gessler @pagorekogorek

Czytaj dalej: