Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan są małżeństwem od prawie dziesięciu lat. Prowadząca takie programy, jak m.in.: „Perfekcyjna pani domu”, „Projekt Lady”, „Królowa przetrwania” i wielu innych zaczęła spotykać się z piłkarzem trzy lata wcześniej. Owocem ich miłości jest syn: Henryk, którzy przyszedł na świat w czerwcu 2020 roku. To trzeci potomek Rozenek-Majdan. Stanisław oraz Tadeusz to pociechy Małgorzaty i jej byłego męża: Jacka Rozenka. Para rozwiodła się w 2013 roku.
Kilka lat temu Jacek Rozenek borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Aktor w 2019 roku przeszedł udar mózgu. Teraz jego była partnerka powróciła pamięcią do tych chwil, przedstawiając ze swojego punktu widzenia, co przeżywali wówczas bliscy Jacka Rozenka.
Małgorzata Rozenek-Majdan o chorobie Jacka Rozenka
Małgorzata Rozenek-Majdan gościła w podcaście „Bratnie Dusze”, który prowadzą: Agata Świderska i Ada Krysian. W pewnym momencie rozmowy panie poruszyły kwestię wspomnianych dramatycznych wydarzeń.
To był trudny czas (…). Mówię w kontekście siebie jako mamy. Wyobraź sobie, jak to jest trudny moment dla dzieci, kiedy ich tata jest bardzo poważnie chory (…) – wyznała Rozenek-Majdan.
Następnie żona Radosława Majdana wspomniała moment, w którym dowiedziała się, że jej były mąż walczy o życie.
„Pamiętam, że byłam na konferencji prasowej jednego ze swoich programów, gdy dostałam telefon od lekarki: ze szpitala, w którym leżał mój były mąż (…). I ona mówi: ‘jeżeli pani chce, żeby dzieci pożegnały się z ojcem, to, to jest na to moment’. Ja w ogóle nie wiedziałam, co zrobić z tym telefonem (…).”
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wspólnie ze Stanisławem, Tadeuszem oraz synem Jacka Rozenka z pierwszego małżeństwa: Adrianem udali się do szpitalnej placówki.
„(…) Całą drogę tłumaczyłam dzieciom, że mają być bardzo spokojne, jak wejdą tam do taty, że tata jest na intensywnej terapii, że nie mogą krzyczeć, płakać, żeby też nie denerwować (…). My przyjechaliśmy i pani doktor mówi: 'możecie wejść, ale każdy po kolei' (…). Dzieci były takie dzielne i takie mądre (…). Potem przyszła moja kolej i (…) mówiłam: ‘Jacek, nie umieraj, nie możesz tego zrobić dzieciom’ (…).”
W innym miejscu dodała:
„Jacek realnie wyszedł z sytuacji realnie zagrażającej życiu. Swoją ciężką pracą, swoją rehabilitacją, wolą życia, wolą walki.”
Cały odcinek podcastu można odsłuchać tutaj.
