Prowadzi „Jednego z dziesięciu” od ponad 30 lat, a teraz ogłosił takie wieści. Wyznał wprost

Tadeusz Sznuk prowadzi „Jednego z dziesięciu” od samego początku. W najnowszym wywiadzie gospodarz legendarnego teleturnieju ujawnił, dlaczego sam nie ogląda nowych odcinków. Wyznał to wprost.
Tadeusz Sznuk. Fot. AKPA/ Facebook @Jeden z dziesięciu

Jeden z dziesięciu”. Kto prowadzi teleturniej?

Tadeusz Sznuk prowadzi teleturniej pt.:„Jeden z dziesięciu” nieprzerwanie od ponad 30 lat. Program zadebiutował w TVP w 1994 roku i od tamtej pory nie traci na popularności. Obecnie nowe odcinki można oglądać w telewizyjnej „Dwójce” od poniedziałku do piątku o godz. 18:50.

W rozgrywkach dziesięcioro uczestników sprawdza swoją wiedzę z różnych dziedzin. Nad wszystkim czuwa wspomniany już Sznuk, który stał się „filarem” projektu. Wielu widzów wprost nie wyobraża sobie kolejnych odsłon bez dotychczasowego gospodarza.

A czy sam Tadeusz Sznuk ogląda odcinki „Jednego z dziesięciu”? Okazuje się, że nie! Zdradził to w rozmowie z „Faktem”, przy okazji ujawniając kulisy takiej decyzji.

Tadeusz Sznuk o nowych odcinkach „Jednego z dziesięciu”

Powód jest dość prozaiczny – w związku z napiętym grafikiem nagrań dziennikarz nie ma zbyt wiele czasu na powrót do już emitowanych odcinków.

Ponieważ program jest ciągle emitowany w telewizji, ja sam od dobrych paru lat nie oglądałem go na ekranie. Praktycznie bez przerwy nagrywamy kolejne odcinki – wyznał.

Gospodarz „Jednego z dziesięciu” opowiedział również o tym, jak wyglądają jego przygotowania do każdego odcinka:

„(…) Cały czas pracuję nad pytaniami. Sprawdzam je, skracam, dostosowuję długie pytania do warunków naszego teleturnieju. Wiele z nich wymaga dopracowania, by były jasne i zrozumiałe dla uczestników, a jednocześnie mieściły się w czasie programu. To praca, która właściwie nigdy się nie kończy.

Oprócz „Jednego z dziesięciu” Telewizja Polska emituje również wiele innych teleturniejów. Niedawno swoją premierę miała nowa propozycja publicznego nadawcy: „Omnibus. Szybcy i mądrzy”. Oglądaliście?

Czytaj dalej: