Janowski pożegnał się z widzami. Nieoczekiwany początek „Jaka to melodia”

Widzowie środowego odcinka „Jaka to melodia” byli świadkami niecodziennych scen. Prowadzący program Robert Janowski już na samym początku pożegnał się z widzami. „Dziękujemy, że byliście państwo z nami” – zaczął ku zdziwieniu oglądających.
Nieoczekiwany zwrot akcji w „Jaka to melodia”, fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Robert Janowski wrócił do prowadzenia „Jaka to melodia

Robert Janowski był pierwszym i najbardziej kojarzonym z „Jaka to melodia” prowadzącym. Po tym, jak w 2018 roku pożegnał się z teleturniejem, jego miejsce zajął najpierw Norbert „Norbi” Dudziuk, a potem Rafał Brzozowski. W końcu w 2024 roku widzowie doczekali się powrotu dawnego gospodarza. Od tamtej pory Janowski znów jest twarzą kultowego formatu.

1 kwietnia Robert Janowski zaskoczył w „Jaka to melodia”

„Jaka to melodia” od lat niezmiennie cieszy się dużą popularnością. Widzów, którzy zasiadli do oglądania programu w środę 1 kwietnia – standardowo o godzinie 17.30, czekała spora niespodzianka. Już na początku programu Janowski pożegnał się bowiem z publicznością.

„Jaki był dzisiaj odcinek! Ja po prostu nigdy tego nie zapomnę. Tyle emocji, będzie mi się to śniło! Dziękujemy, że byliście państwo razem z nami. Dobranoc, do następnego razu” – ogłosił tuż po starcie pasma. W międzyczasie oglądający widzieli na ekranach swoich telewizorów napisy końcowe.

Wiele osób mogło odnieść wrażenie, że spóźniło się na emisję ulubionego programu i trafiło już na jego końcówkę. Wkrótce jednak Janowski rozwiał wątpliwości i wyjaśnił, że był to jedynie nieoczywisty żart z okazji prima aprilis.

Oczywiście, proszę państwa, to był taki mały żarcik. Dzisiaj jest prima aprilis. Fajny żarcik? Czy nie? (…) Tak naprawdę zaczynamy – ogłosił.

Potem widzowie mogli już normalnie zobaczyć cały odcinek, po którym ruszyli do sieci, by podzielić się swoimi opiniami. „Myślałem, że koniec, ale udało się wam mnie nabrać” – przyznał jeden z komentujących. „To było dobre”, „I to się nazywa żart ze smakiem. Super” – oceniły kolejne osoby.

Czytaj dalej: