„Taniec z gwiazdami”. Miko i Nożyński w dogrywce
Piąty odcinek „Tańca z gwiazdami” zakończył się nie tylko podwójną eliminacją, ale również i niespodziewaną informacją o dogrywce, która odbędzie się na początku szóstego odcinka. Wezmą w niej udział dwie pary: Iza Miko i Albert Kosiński oraz Kamil Nożyński i Izabela Skierska. Tylko jedna z tych par zostanie w programie. Widzowie nie kryli zaskoczenia nie tylko samą dogrywką, ale i tym, że weźmie w niej udział Iza Miko. Aktorka od początku prezentuje bardzo wysoki poziom na parkiecie, a w dwóch ostatnich odcinkach dostała komplet punktów od jurorów. Taki obrót spraw wywołał bardzo duże zdziwienie u fanów programu. Niektórzy wprost piszą, że to niesprawiedliwe.
„Taniec z gwiazdami”. Michał Kassin komentuje udział Izy Miko w dogrywce
Co na temat dogrywki i tego, że trafiła do niej Iza Miko myśli Michał Kassin? Tancerz w rozmowie z RMF FM przypomniał, że w „Tańcu z gwiazdami” nigdy nie można być niczego pewnym, a na ostateczny werdykt wpływ mają nie tylko jurorzy, ale i widzowie.
Czy to sprawiedliwe, że Iza i Albert przeszli do dogrywki? Ta sytuacja mogła wzbudzić emocje, bo rzeczywiście Iza dostała maksymalną liczbę punktów od jurorów, co samo w sobie jest ogromnym wyróżnieniem. Natomiast „Taniec z gwiazdami” rządzi się swoimi zasadami i ostateczny wynik to zawsze połączenie ocen jurorów oraz głosów widzów.
- Dogrywka jest ostatnio prawie w każdej edycji i dotyczy uczestników, którzy w ogólnym rozrachunku znaleźli się w tej strefie zagrożenia - niezależnie od pojedynczego występu czy nawet bardzo wysokiej punktacji. To pokazuje, jak duże znaczenie ma wsparcie publiczności – podkreślił.
„Taniec z gwiazdami”. Dlaczego Iza Miko trafiła do dogrywki?
Michał Kassin również jest zdziwiony tym, że Iza Miko nie dostała większego wsparcia od widzów. Tancerz wskazał nie tylko na jej wyróżniające się występy, ale również fakt, że pozwala widzom na to, aby lepiej ją poznali.
Każdy może mieć na ten temat swoją opinię, ale wszyscy gramy według tych samych zasad. A takie sytuacje tylko pokazują, jak nieprzewidywalny i emocjonujący jest ten program. Wydaje mi się, że Iza nie tylko dobrze tańczy, ale daje widzom poznać swoją osobowość, dlatego trochę jestem zdziwiony, że miała mało głosów widzów.
Kassin jako możliwą przyczynę trafienia do dogrywki wskazał ostatni występ Izy Miko. Jako pierwsza w historii „Tańca z gwiazdami” zatańczyła ona vouging.
Może nie do końca ludziom podchodzi vouging i w „Tańcu z gwiazdami” wolą oglądać typowy taniec towarzyski, czyli przewodni styl programu, za który go tak bardzo pokochali - mówił w rozmowie z RMF FM.



