Żurnalista pokazał twarz. Tak wygląda najpopularniejszy podcaster w Polsce

Żurnalista, właściwie Dawid Swakowski, w Kanale Zero po raz pierwszy oficjalnie pokazał twarz. Najpopularniejszy podcaster w Polsce dotąd ukrywał swój wizerunek. Skąd więc taka decyzja? O powodach mówi wprost.
Jak wygląda Żurnalista? fot. Pawel Wodzynski/East News, YouTube

Jak wygląda Żurnalista?

Autor podcastu „Żurnalista” przez długie lata był jedną z najbardziej tajemniczych postaci w polskim internecie. Choć przychodziły do niego największe gwiazdy, a nawet zawitał ze swoimi rozmowami do teatru, dotąd nie chciał publicznie ujawniać swojego wizerunku. W końcu w czwartek pojawił się w Kanale Zero, gdzie w programie „Godzina Zero” zerwał z tajemnicą.

Krzysztof Stanowski, który zaprosił Dawida Swakowskiego na wywiad, zaczął od przestawienia podcastera jako „gwiazdę polskiego Youtube’a, która nigdy z własnej woli nie pokazała jeszcze twarzy”. Chwilę później zasiadający tyłem do kamery podcaster odwrócił fotel, by zaraz wyjaśnić powody decyzji o ujawnieniu wizerunku.

„Miałem tak naprawdę tego dość. To już było w pewnym momencie za długo. Ja i tak uważam, że ten moment przegapiłem. Był taki moment, w którym powinienem to zrobić, to byłoby lepsze dla mnie, dla wszystkiego dookoła mnie. Ja też chcę się dzisiaj odciąć od wszelakich spekulacji, oskarżeń. Ja mam tego dość, a to jest chyba jedyny fragment taki, który może to sprowadzić do tego poziomu” – powiedział.

Przesuń w prawo, by zobaczyć kolejne zdjęcie.

Żurnalista pokazał twarz

Choć sam Żurnalista od lat sam nie ujawniał swojego wizerunku, jakiś czas temu do sieci i tak przedostało się jego zdjęcie. Krzysztof Stanowski zwrócił więc uwagę, że po tym anonimowość Swakowskiego w pewien sposób „była udawana”.

„Ona też była kłopotliwa. To było tak, że jak już były moje zdjęcia, to był taki jasny komunikat, że ja się rzeczywiście przed czymś ukrywam. To był największy ciężar tego wszystkiego, pomimo tego, że ja lubię swoje życie. To jest tak, że byłem w stanie chodzić po parku, rozpoznawały mnie pojedyncze osoby, które faktycznie były mną zainteresowane” – wyznał w odpowiedzi 34-latek, kwitując:

To w pewnym momencie była karykatura, ja już zacząłem zauważać, że to zaczęło mi ciążyć. To było bez sensu.

Czytaj dalej: