Urszula Dudziak wróci do „The Voice of Poland”?
Urszula Dudziak w 2019 roku zasiliła skład pierwszej polskiej edycji „The Voice Senior”, a w 2020 roku zasiadała w fotelu trenerki w jedenastej edycji „The Voice of Poland”. Teraz, po latach, artystka wróciła do swojej przygody z formatem. W wywiadzie dla WP opowiedziała sporo o kulisach pracy przy „głównej” odsłonie talent show.
W nowej rozmowie Dudziak oficjalnie zadeklarowała, że nie chciałaby już wracać do „The Voice of Poland”. Nie mówi przy tym jednoznacznie „nie” programowi „The Voice Senior”. 82-latka przyznała, że atmosfera rywalizacji w tym pierwszym show była dla niej zbyt przytłaczająca. Jednocześnie obawiała się, że którąś ze swoich decyzji może skrzywdzić kogoś już na starcie kariery.
Ja to tak przeżyłam i powiedziałam, że już nigdy w życiu – stwierdziła, dodając:
„Jak teraz obserwuję tych wszystkich jurorów „The Voice of Poland” – oni są fantastyczni. Wszystkich podziwiam i myślę, że oni są na swoim miejscu. Są gotowi, żeby podjąć trudne decyzje. Ja bardzo cierpiałam z tego powodu. (…) Nie mogłam przez to spać, bo się bałam, że ja zrobię komuś krzywdę”.
Urszula Dudziak: „Ja nie chcę być częścią tego”
Dudziak podkreśliła, że nie chciałaby zrujnować marzeń jakiegokolwiek początkującego wokalisty. „To było coś strasznego. Już nigdy nie byłabym w tej sytuacji, (…) bo ja się do tego absolutnie nie nadaję. Nie mam odporności. (…) „The Voice Senior” to była inna sytuacja, bo jednak seniorzy mają dystans” – skwitowała.
Gwiazda przyznała też, że w przeciwieństwie do „The Voice Senior” – w „The Voice of Poland” widziała walkę „na śmierć i życie”. „Ja widziałam w tej młodzieży taką rozpacz, jak przegrywali albo takie „ja chcę, ja muszę”, bo jak nie, to świat mi się zawali” – powiedziała w rozmowie z WP, podsumowując:
Ja nie chcę być częścią tego, tej energii.

