Finał „The Traitors” – wygrali zdrajcy
W finałowym odcinku trzeciego sezonu „The Traitors” zostało pięcioro uczestników: lojalni (Paweł, Maciej i Wiola) oraz zdrajcy (Iza i Wojtek). Grupie udało się wykonać ostatnie, wielopoziomowe zadanie i dołożyć do puli sto tysięcy złotych: wygrana wynosiła więc 369 200 zł.
Podczas okrągłego stołu wypędzono Wiolę, a przy ognisku wyrzucono jeszcze Macieja. Trójką pozostałych graczy zostali więc Iza, Wojtek i Paweł. Tym samym grę wygrali zdrajcy.
Widzowie wściekli na trzeci sezon
Niestety od kilku odcinków w sieci można obserwować coraz więcej negatywnych komentarzy pod adresem show. Widzowie nie zostawili suchej nitki na sezonie – wśród zarzutów najczęściej powtarza się nieodpowiednie i wulgarne zachowanie uczestników (szczególnie Pawła i Izy). W porównaniu do poprzednich sezonów gracze mieli ze sobą znacznie więcej negatywnych interakcji i sporów, atmosfera była bardzo napięta, a część lojalnych wyraźnie cieszyła się po odpadnięciu.
Widzowie zauważyli też, że finał show był do przewidzenia już od kilku odcinków. Paweł zapierał się, że nigdy nie zagłosuje na Wojtka i Izę, Maciej był bardzo podatny na manipulację, a lojalni uczestnicy nie widzieli sensu obrony, bo nie mieli siły przebicia. Jeden z komentujących zwrócił uwagę, że ostatnim lojalnym wierzącym w zwycięstwo był ksiądz Rafał Główczyński.
Komentarze po finale
Finał programu był szeroko komentowany nie tylko na oficjalnych kontach „The Traitors” w mediach społecznościowych. Widzowie dyskutowali też w grupach i pod postami osób publicznych. Tym bardziej można zauważyć podział. Część oglądających szczerze podziwia zdolności manipulacji zdrajców:
Iza w ostatnich odcinkach była iconic – trzeba odwagi, żeby tak wprost obkręcić wszystkich, żeby głosowali tak, jak Ty chcesz i jeszcze się przy tym nie wkopać,
Super gra, zasłużona wygrana,
Świetny sezon. Z przyjemnością oglądałam każdy odcinek.
Duża część widzów straciła radość z oglądania programu. W komentarzach podali swoje argumenty:
Z dużym niesmakiem obejrzałem ten finał, osobiście stronie od osób pokroju Paweł, a grę zdrajców uważam za nieczystą,
Najnudniejszy finał ever. Wygrali głównie dlatego, że przyszli z kimś do programu i ich połówki odpadły.
Wygrali tylko przez naiwność reszty, bo przecież nie mogli być zdrajcami, skoro mieli bliskich w programie… najsłabszy sezon.
Widzowie zarzucali też lojalnym nieznajomość zasad programu – tylko Maks kilka odcinków wcześniej zwrócił uwagę, że w rozgrywce musi być dwóch zdrajców, bo wynika to z reguł. W finale uczestnicy dopuszczali myśl, że zdrajca może być jeden.

