Helena Englert w „Tańcu z gwiazdami”
Fani „Tańca z gwiazdami” odliczają do jesieni – flagowy show Polsatu stał się wręcz obowiązkowym punktem każdej ramówki. Do startu nowego sezonu pozostał miesiąc, a w tym czasie poznaliśmy już nazwiska wszystkich znanych osób, które powalczą o Kryształową Kulę.
Pierwszą ogłoszoną gwiazdą była Helena Englert – aktorka i piosenkarka, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Wokół 26-latki zrobiło się głośno m.in. przy okazji festiwalu Open’er, gdzie wystąpiła pomimo braku znacznego dorobku fonograficznego.
Post on Instagram
„Myślę, że ludzie mnie nie lubią”
Już wkrótce Helena Englert da się poznać szerszej publiczności – wystąpi na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, choć jej taneczny partner nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzony. Podobnie kwestia wygląda ze stołem jurorskim – Edward Miszczak w rozmowie z RMF FM zdradził jednak co nieco na temat potencjalnego zastępstwa za Ewę Kasprzyk.
Helena Englert zapytana przez Plejadę o to, czy widzi siebie jako zwyciężczynię „Tańca z gwiazdami”, odpowiedziała bez zahamowań:
Nie, myślę, że ludzie mnie nie lubią, szczerze mówiąc i nie wygram. Ale mam nadzieję, że będę mogła potańczyć, jak najdłużej i po prostu zamierzam się dobrze bawić. Wolę się pozytywnie zaskoczyć niż niemiło rozczarować.
Na pytanie o to, czego należy jej życzyć przed rozpoczęciem treningów, odparła wprost, że „zdrowia fizycznego”.
- Jedyne czego się obawiam to tego, że po prostu się nadwyrężę, bo mam do tego bardzo dobrą głowę, żeby się zajechać, więc żebym o siebie dbała i żeby nic mi się nie stało – zakończyła.
