Piotr „Guma” Gumulec nie chciał odpaść z „Tańca z gwiazdami”
W trzecim odcinku „Tańca z gwiazdami” Piotr „Guma” Gumulec był o włos od zakończenia swojej przygody w „Tańcu z gwiazdami”. Ostatecznie to nie on, a Matteo Brunetti, odpadł z programu.
Po ogłoszeniu werdyktu w rozmowie z RMF FM wyznał, co czuł, kiedy był zagrożony. W myślach błagał o to, aby nie był to jeszcze koniec jego przygody w „Tańcu z gwiazdami”. Chce jeszcze pokazać widzom efekty kolejnych treningów. „Bardzo dziwne uczucie. Nie sądziłem, że to będzie tak emocjonujące uczucie to stanie do końca i wtedy zostaje tylko wóz albo przewóz” - tłumaczył, dodając:
Mówię: „Boziu, nie chciałbym jeszcze odpaść, jeszcze nie ten tydzień”. Jeszcze chciałbym tu coś pokazać państwu, to jak się staramy - jak Julia się stara, żeby coś ze mnie wyciągnąć, a ja się staram, żeby nadrobić, żeby dogonić chociażby tę dzisiejszą salsę.
Matteo Brunetti odpadł z „Tańca z gwiazdami”. Piotr Gumulec komentuje
Piotr Gumulec nie krył przy tym, że bardzo przykro mu, że Matteo Brunetti i Iza Skierska nie wyjdą już na parkiet w przyszłym odcinku.
Oczywiście żal mi Matteo i Izy, bo są super ludźmi, przeżyliśmy razem parę fajnych momentów.
Gumulec chciałby, aby zasady w „Tańcu z gwiazdami” były takie, jak chociażby w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”, gdzie aż do półfinału uczestnicy nie odpadają.
To jest bardzo dziwne uczucie, bo wiesz, że zostajesz, cieszysz się z tego, ale odpada ktoś i jest ci po prostu szkoda. Szkoda, że nie jest tak jak w innych programach, że zostaje się przez cały sezon i można razem przebywać i się wspólnie bawić – podsumował w rozmowie z RMF FM.
Post on Instagram


