Taki prywatnie jest Gamou Fall. Słowa Ibisza nie zostawiają wątpliwości

Gamou Fall zdobył serca widzów „Tańca z gwiazdami”. Uczestnik rozwijał się z odcinka na odcinek, a w finale zdobył Kryształową Kulę. Krzysztof Ibisz zdradził, co o nim myśli. - Jest niezwykle ciepłą, serdeczną osobą, niezwykle elegancką – powiedział gospodarz „TzG”.
Taki prywatnie jest Gamou Fall. Słowa Ibisza nie zostawiają wątpliwości, fot. Wrzecion, źródło: AKPA

Gamou Fall wygrał „Taniec z gwiazdami”

Gamou Fall od pierwszego odcinka „Tańca z gwiazdami” podbił serca widzów. Aktor i model, który tańczył w parze z Hanią Żudziewicz, od pierwszego odcinka prezentował wysoki poziom na parkiecie i praktycznie co odcinek zbierał wysokie oceny od jurorów. To właśnie on najpierw trafił do finału, a potem wygrał Kryształową Kulę. Tomasz Wygoda, komentując ten werdykt dla RMF FM, podkreślił, że Gamou zasłużył na zwycięstwo.

Gamou od początku był bardzo dobry. Bardzo wyjątkowy, bardzo sprawny, bardzo piękny, bardzo taki dumny, opanowany, z taką godnością, niezachwianą postawą na twarzy i w środku przyjmował wszystkie nasze uwagi, również te trudniejsze. Bardzo mi zaimponował i swoim zachowaniem i swoim talentem. Super!

Jaki jest Gamou Fall? Krzysztof Ibisz zdradził

Krzysztof Ibisz, który od lat prowadzi „Taniec z gwiazdami”, w rozmowie z portalem Party zdradził, że był czas, kiedy myślał, że 18. edycję wygra Paulina Gałązka. 

Był taki moment, że mi się wydawało, że Paulina może wygrać ten finał bo pięknie, tak delikatnie zatańczyła, tak po swojemu te dwa kawałki. Gamou to jest najwyższa klasa taneczna, to jest niesamowite, że chłopak trzy miesiące temu nie tańczył, to jest w ogóle kosmos.

Ibisz nie tylko podziwia Gamou za to, że nauczył się tak dobrze tańczyć w zaledwie trzy miesiące, ale również za to, jakim jest człowiekiem. We wspomnianym wywiadzie nie szczędził wielu ciepłych słów na jego temat. 

Spotykałem go w „Tańcu z gwiazdami” i na próbach, ale także był u mnie w „Demakijażu”' i jest niezwykle ciepłą, serdeczną osobą, niezwykle elegancką. Taki chłopak z zasadami, szalenie elegancki - powiedzielibyśmy dobrze wychowany - więc on taki jest. (…) On nie naciskał na tą wygraną, on przyszedł się bawić, przyszedł się rozwijać (…) wydaje mi się, że ten brak ciśnienia na zwycięstwo zadziałał na naszych widzów tak, że oni głosowali.