Friz otrzymał 4 miliony złotych od państwa
Friz to jeden z najpopularniejszych influencerów w sieci, który swoją karierę budował przez wiele lat. To on stworzył Ekipę, która lansowała kolejne nazwiska znane w mediach społecznościowych. Za ogromnymi zasięgami, projektami i wyświetleniami idą równie ogromne pieniądze – majątek Friza już w 2021 roku przekroczył wartość 150 milionów złotych. Młodemu twórcy nie można odmówić kreatywności i smykałki do biznesu, bo pierwszy milion zarobił w 2019 roku.
Teraz Friz stanął w ogniu szerokiej krytyki po tym, jak na jaw wyszło, że otrzymał 4 miliony złotych dotacji od państwa na rozwój dubbingu do swoich filmów. Środki pochodzą z funduszy unijnych, ale ich dystrybucją zajmuje się Małopolskie Centrum Przedsiębiorczości.
Prawnik komentuje: „wyraz pazerności”
Nawet wierni widzowie Friza nie szczędzą głosów krytyki. W końcu influencer należy do osób bardzo majętnych. Sprawę skomentował Maciej Kawecki, prawnik i popularyzator nauki. Ekspert nie przebierał w słowach i nazwał ten przypadek przykładem pazerności, choć zauważył inną stronę problemu:
Pazerność w pozyskiwaniu środków publicznych jest czymś okropnym w Polsce. Ten przypadek mnie poruszył. Uważam go za wyraz w jakimś stopniu pazerności, ale co bardziej boli, ktoś te środki przyznał, jednocześnie odmawiając innym.
Kawecki słusznie spostrzegł, że ktoś musiał wniosek rozpatrzyć pozytywnie. Sprawa poruszyła go tym bardziej, że sam nie chciał podobnego wniosku składać – uważał, że jego inicjatywa popularyzatorska nie robi wystarczająco, by takie pieniądze otrzymać:
„Od lat prowadzimy kanał "This Is It" popularyzując na nim naukę. Nasze budżety są niczym przy tych, którymi dysponuje Friz. Ostatnio, gdy mam ochotę złożyć taki wniosek dotyczący kanału "This Is It" rodzi się u nas poczucie niewystarczalności. I finalnie odpuszczam”.
Kontrowersje z fundacjami rodzinnymi
Afera z dotacjami od państwa jest kolejną, jaką w ostatnim czasie zaliczył Friz. Wcześniej w rozmowie na kanale „Biznes Klasa Young” wprost przyznał, że założył fundację rodzinną w konkretnym celu:
Nie bez powodu sobie otworzyłem fundację rodzinną, gdzie jesteś zwolniony z jakichkolwiek podatków od zysków kapitałowych.
Do tej wypowiedzi odnosił się później chociażby Adrian Zanberg, który zwracał uwagę na niesprawiedliwy system działania takich fundacji:
To jest kompletna patologia. Ani to fundacja, ani rodzinna, tak naprawdę to jest narzędzie, żeby bogaci mogli unikać płacenia podatków.
Choć rząd przygotował projekt ustawy, które miałby ograniczyć takie nieuczciwe praktyki w fundacjach rodzinnych, prezydent ją zawetował.
