Kariera i życie Doroty Wellman
Dorota Wellman to znana dziennikarka i prezenterka. Pracowała z największymi stacjami telewizyjnymi – była związana z Telewizją Polską, Polsatem, a od 2007 roku działa z TVN. W duecie z Marcinem Prokopem możemy oglądać ją w porannym programie „Dzień dobry TVN”. Lata temu epizodycznie pojawiła się też w kilku filmach i serialach, były to m.in.: „39 i pół”, „Niania”, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”.
Prywatnie dziennikarka jest w związku z artystą Krzysztofem Wellmanem, z którym ma syna Jakuba. W 2009 roku kobieta pożegnała swoją ukochaną mamę, która chorowała na nowotwór. Po latach wyznała, że „przyglądanie na cierpienie mamy przez wiele miesięcy” było „najbardziej traumatycznym doświadczeniem w jej życiu”.
Dorota Wellman: cytaty o cierpieniu
W rozmowie z portalem Goniec Dorota Wellman szczerze opowiedziała o śmierci mamy, przedstawiła także swoje podejście do cierpienia. Odwołała się przy tym do obrazu Jezusa wiszącego na krzyżu. – Kiedy przyglądam się Jezusowi na krzyżu, to mnie boli – zaczęła.
Kiedy widzimy to cierpienie, które przez artystów często oddane jest w sposób niezwykły, to mnie to boli, mnie to nie uszlachetnia, ja chcę żeby tego nie było. Ja bym go zdjęła z tego krzyża najchętniej. Jak odwołujemy się do tego cierpienia, które ma być dla nas przykładem, że to cierpienie podobnie powinniśmy nieść przez życie, to ja tego nie chcę. (…) W naszym życiu też i cierpienie się pojawia, ale ono nie jest i nie powinno być przesłanie naszego życia – powiedziała dziennikarka.
Olaf Lubaszenko: „W cierpieniu niestety zawsze...”
Wbrew powszechnemu stwierdzeniu, że cierpienie uszlachetnia człowieka, Dorota Wellman jasno zakomunikowała, że nie jest to prawda. W dalszej części rozwinęła, że przeżywanie takiego stanu jest niebywale ciężkie również dla tych, którzy sami tego nie doświadczają, ale patrzą na cierpiącego człowieka.
Cierpienie nie jest szlachetne, cierpienie jest straszne. A jak jest poddawany temu człowiek, to boli nas również od samego patrzenia.
Dorota Wellman o miłości i mówieniu „kocham”
Prezenterka przestawiła także swoje myśli o miłości – nie tylko tej do partnera, ale po prostu do ludzi. Przyznała, że najbliższym bardzo często mówi, że ich kocha.
Wiesz, jakie to jest słowo, to jest słowo, które cię przytula, choć nie ma tej drugiej osoby fizycznie obok ciebie. To jest słowo, którego my się wstydzimy, jakoś tak mówimy nawet w relacjach intymnych czy bardzo bliskich między parą. (…) U nas to naturalnie zawsze płynęło. Jeśli naprawdę kogoś kocham, to mu to mówię.
W kontekście wyrażenia „kocham cię”, rozmówczyni poruszyła jeszcze kwestię, czym taka deklaracja jest dla dziecka, które słyszy je od rodzica.
– Myślę, że małemu dziecku, któremu mówisz przed zaśnięciem ‘Bardzo cię kocham synku’, to daje spokojny sen po prostu. Nasze ‘kocham’ jest jego bezpieczeństwem, jego snem bez wilków, bez czarnych postaci, które przyjdą w nocy, bez lęków. Jesteśmy jak opoka, jesteśmy oparciem, skałą dla dziecka – wyjaśniła Wellman.
