Dlaczego należało stuknąć trumną o próg domu?
Polska historycznie była bardzo zróżnicowana pod względem wierzeń i przesądów. Wiele z nich dotyczyło śmierci – niegdyś obrządek pożegnania zmarłego był obszerniejszy niż dzisiaj. Wiele osób może pamiętać czasy, gdy przed mszą świętą w kościele nieboszczyk leżał w domu, gdzie modliła się przy nim rodzina. Dopiero później następowało przeniesienie do świątyni i dalej na cmentarz.
Jeden z przesądów głosił, że przed wyniesieniem trumny z domu należy stuknąć nią o próg trzykrotnie. Było to nie tylko symboliczne pożegnanie zmarłego z miejscem, gdzie żył.
Przesąd ochronny?
W dawnych przesądach podczas wynoszenia trumny ze zmarłym z domu należało pamiętać o zastukaniu nią trzykrotnie w próg domu. Dlaczego? Wierzono, że taki czyn ostatecznie „zamknie” duchowi drzwi. To miało chronić przed jego ewentualnym powrotem nie tylko po to, by straszyć, ale by zapobiec „zabraniu” kolejnego domownika ze sobą.
Co ciekawe, podobnie tłumaczyło się zwyczaj wynoszenia zmarłego nogami do przodu – wierzono, że w przeciwnym razie może on po raz ostatni „spojrzeć” na dom i tym samym sprowadzić śmierć na kolejnego domownika.

