Ludzie na wsi znali znaczenie tego przesądu. Dlaczego trumną stukano o próg?

W opowieściach dziadków może przewijać się wiele historii o dawnych wierzeniach i przesądach. Te były szczególnie bogate i różnorodne na wsiach. Niektórzy na pewno słyszeli o czasach, gdy zmarły przed pogrzebem przebywał w domu. Przed odprowadzeniem trumny na cmentarz, stukało się nią o próg. Dlaczego?
Dlaczego trumną stukano o próg domu?, źródło: Shutterstock
  • W dawnych polskich wsiach zmarły przed pogrzebem przebywał w domu.
  • Przesąd nakazywał stuknąć trumną trzykrotnie o próg domu przed jej wyniesieniem.
  • Podobnie pamiętano o wyniesieniu z domu zmarłego nogami do przodu. Wszystko miało jasny cel.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Dlaczego należało stuknąć trumną o próg domu? 

Polska historycznie była bardzo zróżnicowana pod względem wierzeń i przesądów. Wiele z nich dotyczyło śmierci – niegdyś obrządek pożegnania zmarłego był obszerniejszy niż dzisiaj. Wiele osób może pamiętać czasy, gdy przed mszą świętą w kościele nieboszczyk leżał w domu, gdzie modliła się przy nim rodzina. Dopiero później następowało przeniesienie do świątyni i dalej na cmentarz. 

Jeden z przesądów głosił, że przed wyniesieniem trumny z domu należy stuknąć nią o próg trzykrotnie. Było to nie tylko symboliczne pożegnanie zmarłego z miejscem, gdzie żył. 

Zobacz także
Szokujące przesądy ciążowe. W co wierzyły nasze prababki?
Ciąża na dziewiętnastowiecznej polskiej wsi była stanem, który balansował na granicy magii i twardej, często brutalnej rzeczywistości. Choć dziś zakaz jedzenia ryb czy unikanie patrzenia na zmarłych brzmią jak niezrozumiałe zabobony, dla naszych…

Przesąd ochronny? 

W dawnych przesądach podczas wynoszenia trumny ze zmarłym z domu należało pamiętać o zastukaniu nią trzykrotnie w próg domu. Dlaczego? Wierzono, że taki czyn ostatecznie „zamknie” duchowi drzwi. To miało chronić przed jego ewentualnym powrotem nie tylko po to, by straszyć, ale by zapobiec „zabraniu” kolejnego domownika ze sobą. 

Co ciekawe, podobnie tłumaczyło się zwyczaj wynoszenia zmarłego nogami do przodu – wierzono, że w przeciwnym razie może on po raz ostatni „spojrzeć” na dom i tym samym sprowadzić śmierć na kolejnego domownika.

Czytaj dalej: